mam ogromna prosbe o pomoc w zwiazku z sytuacja, w ktorej znalazla sie znajoma
znajoma-matka dwojki maloletnich dzieci, pracujaca w szkole - niewielkie zarobki
nieodpowiedzialny maz tej znajomej, bedac w stanie nietrzezwym, kierujac nie swoim samochodem doprowadzil do tragicznego wypadku, w ktorym zginal sam, pasazer, ktory z nim jechal, zniszczone zostaly 3 samochody, ten, ktorym kierowal i dwa inne, co do szkod pozostalych pasazerow nie wiem nic, ale zapewne rannych bylo wiecej osob
pasazer, ktory zginal byl ponoc ubezpieczony na wysoka kwote
w kazdym razie znajoma otrzymala pismo z TU informujace, iz TU wystepuje z roszczeniami regresowymi w stosunku do niej jako spadkobierczyni i zada kwoty liczonej w setkach tysiecy PLN oraz dozywotniej renty wyplacanej dzieciom pasazera, ktory zginal
kobieta jest zalamana bo ledwo dzwignela sie z dlugow, ktory malzonek jej zostawil, splaca mieszkanie na kredyt, zyje skromnie z dzieciakami i nie stac jej z nauczycielskiej pensji na te wszystkie odszkodowania
z jednej strony rozumiem, ze stata bliskich jest niepowetowana ale kobieta, co najwyzej winna jest temu, ze zle ulokowala swoje uczucia, sama przeciez nic nie zrobila zeby do konca zycia placic za czyjes bledy
doradzcie prosze czy jest dla niej jakas szansa, czy naprawde ten regres jest przez nia odziedziczony i bedzie musiala to wszystko splacac
kobieta jest zalamana, dzieci choruja ze stresu
czy sa jakies organizacje prawnicze, ktore udzielaja porad niezamoznym i pomagaja im w takich trudnych zyciowo sprawach?