Witam,
Mam pytanie Ubezpieczyciel sprawcy zaproponował ugodę na kwotę, która mnie zadowala i nie chcę iść do Sądu. Kancelaria odszkodowawcza twierdzi, że powinniśmy iść do Sądu (bo oni wtedy mogą jeszcze otrzymać koszty zastępstwa procesowego), ale ryzykować musiałbym ja, wpłacić 5% wartości sporu, zaliczkę na biegłych itp. Jak odpisałem im, że zdecydowałem ostatecznie przyjąć ugodę, to kancelaria przestała się odzywać. Kto ostatecznie decyduje co robimy dalej? Kancelaria czy ja?
Pozdrawiam