Mija 15 miesięcy od wypadku, gdzie doznałem otwartego wieloodłamowego złamania kosci podudzia, dwukrotnego złamania kosci strzałki, stłuczania mózgu z krwawieniem podpajęczynówkowym, ostrej niewydolnosci oddechowej ze stłuczeniem płuc, licznych otarc i zranień, w tym głowy, gdzie do dziś w pewnym miejscu nie odrastają mi włosy.
Otrzymałem od ubezpieczyciela w marcu br. 60 tysięcy zadośćuczynienia, pomniejszonego o przyczynienie do szkody, jednak już po tym fakcie doszło do znaczących zmian w zakrasie procesów poznawczych, zaburzeń psychicznych, a także mimo powolnego gojenia się piszczeli, ciągle mam zesztywniony staw skokowy i nie mogę nim wykonywać takich ruchów, jak w stopie drugiej. Jak przyciagam do siebie obie stopy maksymalnie jak mogę, to różnica odległości między stopami wynosi ok 7cm (nie wiem ile to stopni), gdy oddalam stopy maksymalnie od siebie, ta różnica jest jeszcze większa.
Czy w zwiazku z tym ubezpieczyciel musi wziać pod uwagę te zaburzenia psychiczno-percepcyjne i zesztywnienie stawu skokowego przy podwyższeniu zadośćuczynienia po odwołaniu od decyzji TU?