Witam,
moja znajoma wpadła to studzienki nie kanalizacyjnej a takiej która odprowadza nadmiar deszczówki. Studzienka okazała się, że ma albo źle zamontowany dekiel albo w ogóle ma wadę konstrukcyjną - po nadepnięciu na studzienkę (znajduje się na alejce wokół jeziora) dekiel się otwiera. Została powiadomiona policja, która niestety odmówiła przyjechania, oraz wodociągi miejskie, których przedstawiciel powiedział, że studzienka należy do ZDM. Obecny był świadek (mam jego wszelkie dane), została wezwana karetka; mamy również historię choroby (leczenie urazu).
Czy w związku z powyższym możliwe jest uzyskanie jakiegoś odszkodowanie/zadośćuczynienie lub czegoś w tym rodzaju?
Jeśli tak, to jak się do tego zabrać?
Z gór dziękuję za pomoc.
Moja znajoma za dużo się wycierpiała i za duzo wydała pieniędzy na leczenie, żeby to zostawić bez żadnej reakcji.
Pozdrawiam
Rafał