Więc sprawa wygląda tak: jechałem z kolegą skuterem jako pasażer i uderzył w nas samochód, przewieziono mnie helikopterem następnego dnia rano do specjalistycznego szpitala w Warszawie, leżałem 22 dni, miałem dwa krwiaki przy mózgowe jeden z prawej strony (koło skroni) drugi w okolicach czoła, do tego dochodzi wstrząśnienie mózgu, pęknięta płytka chroniąca rdzeń kręgosłupa (C4) zwichnięty mały palec u prawej stopy i liczne rany na całym ciele (największe na głowie i twarzy), przez prawie rok jeździłem po przeróżnych specjalistach na badania (między innymi neurochirurg), miałem również badania u psychologa (czy mam uraz do pojazdów), przez pierwsze 9 dni leżałem pół przytomny i prawie nic z tego nie pamiętam, pamiętam jedynie to że lekarz był u mnie pierwszej nocy w szpitalu (po przewiezieniu do Warszawy) abym podpisał zgodę na operację (która na szczęście się nie odbyła), ponieważ mówił mi że ta noc ma być decydująca, gdyż krwiaki te były tak duże że lekarze bali się że się rozleją i ,,będzie po mnie", wypadek miałem 15 maja 2013 roku, zaś leczenie zakończono dopiero pod koniec listopada, chciałbym widzieć (oczywiście jeśli to możliwe 🙂 ) mniej więcej jaką kwotę odszkodowania dostanę, to było ubezpieczenie szkolne płacone po 50zł z PZU, otrzymałem pocztą powiadomienie aby zanieść wszystkie dokumenty do nich i tak też wczoraj zrobiłem i w przeciągu 30 dni ma być już wszystko wiadomo i mają zaproponować mi (jako że jestem już pełnoletni) kwotę odszkodowania telefonicznie, z tego co słyszałem od znajomych jeśli kwota którą mi podadzą nie spodoba mi się mogę odmówić i podobnież mogą zaproponować większą, ale nie wiem czy to prawda, co się stanie jeśli odmówię tej pierwszej kwoty i jaka ona może mniej więcej być? Przepraszam że tak się rozpisałem ale jest to dla mnie bardzo ważne i proszę o szybką odpowiedź 🙂
Z góry dziękuję 🙂