W 2006 roku pracowałam jako przedstawiciel handlowy. W drodze do pierwszego punktu(sklepu) spowodowałam wypadek samochodowy służbowym samochodem. z obrażeniami głowy i ciała trafiłam do szpitala ( w tym także wstrząs mózgu). Po miesiącu poszłam do poradni neurochirurgicznej i lekarz stwierdził, że już mi nic nie jest. Jednak miałam ciągły ból głowy i moja źrenica lewego oka nie reagowała na światło. Na nic zdały się wizyty po kolei u lekarzy państwowo, więc trafiłam prywatnie do lekarza, który skierował mnie na rezonans magnetyczny. Tam wyszlo, że mam krwiaka przymózgowego już bardzo rozległego i za 3 dni miałam operację jego usunięcia. To wszystko sprawiło, że nie mialam siły zająć się odszkodowaniem, szczególnie że po 2 miesiącach zaszłam w ciążę. Postępowanie w pracy przez pracownika bhp zakwalifikowało mi ten wypadek jako wypadek w pracy. Czy mimo , że to była moja wina należy mi się odszkodowanie. Wina została udowodniona. Ja wypadku do tej pory nie pamiętam, ale byli świadkowie. w protokole stwierdzono, że wyłączną przyczyną wypadku było nie ustąpienie pierwszeństwa przeze mnie, ale nie stwierdzono naruszenia przepisów dotyczących ochrony życia lub zdrowia, że umyślnego spowodowania wypadku lub niedbalstwa. Nie stwierdzono również nietrzeźwości oraz zażycia środków odurzających. Czy mogę też starać się o odszkodowanie z NNW? Czy opinia lekarza po zakończeniu leczenia powinna być przesłana do firmy wraz z wnioskiem o odszkodowanie?
Z góry serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź.