Witam,
2 miesiące temu miałem wypadek w pracy, w wyniku którego doznałem trójkostkowego złamania ze zwichnięciem prawego podudzia. Wypadek miał miejsce poza miejscem mojego zamieszkania, gdzie zostałem przewieziony do szpitala. Pierwszego dnia nastawiono mi złamaną nogę (kość strzałkową) a po kilku dniach miałem operacyjnie ustawiane kostki (śruba). ze szpitala wypisano mnie po 7 dniach. Do dnia dzisiejszego w gipsie.
W związku z powyższym mam do Państwa następujące pytania:
1. czy z uwagi na wypadek w pracy mogę liczyć na zadośćuczynienie i jeśli tak to co mam zrobić i w jakiej wysokości?
2. czy z uwagi na fakt, że leżałem w szpitalu oddalonym o kilkaset km od domu i moja żona mnie odwiedzała przysługuje mi zwrot za dojazdy? (żona jeździła prywatnym autem)
3. Czy za pobyt w szpitalu, bliznę po zabiegu (6 szwów) mogę domagać się rekompensaty?
4. Czy pobyt w sanatorium powinien być refundowany poprzez pracodawcę?
5. Na jakiej wielkości uszczerbek mogę liczyć - tabela uszczerbku daje duże rozbieżności.
Nadmieniam, że pracuję w służbach mundurowych, więc chyba ZUS odpada, jak również chciałbym wrócić do takiego stopnia sprawności, bym nadal mógł wykonywać moje obowiązki służbowe.
Dziękuje ślicznie za wszelką pomoc.
Pozdrawiam Grzess