Witam
Miałem stłuczkę nie z mojej winy. ze sprawca napisaliśmy oświadczenie i zgłosiłem sprawę na infolinie MTU bo tam był ubezpieczone sprawca, tam ustaliłem ze naprawa ma się odbyć bezgotówkowo i ubezpieczalnia ma ustalić warsztat możliwie najbliżej mnie.
Na drugi dzień zadzwonił do mnie warsztat polecony przez ubezpieczalnie i zabrał auto do naprawy.
Oczywiście przed oddaniem auta musiałem wypełnić dokumenty w których było drobnym druczkiem że zobowiązuje się do zapłaty jeżeli ubezpieczalnie nie zapłaci.
Po jakimś tygodniu warsztat dostał zatwierdzony kosztorys i wykonał naprawę, auto dostałem po 2 tygodniach naprawiaone .
W następnym tygodniu (po odbiorze auta) dostałem zawiadomienie od warsztatu że ubezpieczalnia nie zapłaciła pełnej kwoty odszkodowania bo zweryfikowała kosztorys w korelacji z samochodem sprawcy wykreślili kilka elementów i mnie się wzywa do zapłaty niecałe 3 tys zł.
Nie rozumiem takiego działania czy oni tak mogą, Najpierw zatwierdzają kosztorys a po otrzymaniu faktury go weryfikuja ponownie i nie przyznają pełnej kwoty z poprzedniego zatwierdzonego kosztorysu.
Co robić ?