W piątek 15 lutego 08 wieczorem jechałam swoim autem i na zakręcie w bok mojego samochodu uderzył we mnie tir, który wpadł w poślizg. (w sprawie samochodu stwierdzono szkodę całkowitą)
Zaraz po wypadku czułam się dobrze, ale cały czas powtarzałam że uderzyłam się w głowę. Niestety nie wezwałam ani pogotowia ani policji. Kierowca tira napisał oświadczenie o przyjęciu winy na siebie, spisaliśmy dane z polisy itp..
Jeszcze tego samego dnia po 1,5 godz. pojechałam na pogotowie z ogromnym bólem głowy i kregosłupa.
Od tamtej pory przebywam na zwolnieniu lekarskim do 12 marca 2008 i jestem pod opieką neurologa i chirurga. Mam jakiś miękki kołnierz na szyi, boli mnie głowa i szyja.
Zgłosiłam już szkodę na osobie w Allianz - tam był ubezpieczony sprawca.
Chciałam się dowiedzieć jakiej kwoty odszkodowania mogę się spodziewać, żeby móc ocenić czy odszkodowanie które mi przyzna ubezpieczalnia nie jest zaniżone?
Co ma wpływ na ustalenie tej kwoty, ponieważ chciałabym wrócić już do pracy szef da mi taryfę ulgową i będę mogła odpocząć jak będę potrzebował, bo przy patrzeniu w dól przez dłuższy czas boli mnie szyja.