Witam serdecznie. Pracuję jako kierowca ,w lutym tego roku mijałem się z tirem , złapałem pobocza, samochodem zarzuciło i dachował. W miejscu tym pobocze było bardzo zaniżone względem drogi. moim zdaniem dlatego nie mogłem wyprowadzić bezpiecznie samochodu .Następnego dnia drogowcy uzupełnili pobocze żużlem. Na miesce przyjechała policja i zostałem ukarany mandatem za spowodowanie kolizji. Własciciel firmy nie ma AC i chce mnie obciążyc za naprawe . Nie wiem czy mam się na to zgodzić i czy ma on takie prawo. Złożyłem też wniosek o odszkodowanie do zarządu dróg ale nie wiem jak oni się ustosunkują do mojej sprawy. Pozdrawiam i proszę o porade
kto płaci za naprawe samochodu po kolizji
Założył jarek307, 6 marca 2008 · 315 wyświetleń
jeśli chodzi o zarządcę drogi to od razu zimny prysznic, pobocze z definicji nie służy do podróży, może być obniżone, ,grząskie, albo wogóle może go nie być. Jeszcze gdyby tam były roboty drogowe źle zabezpieczone i oznakowane to może, ale tak to nie sądzę.
sprawa pojazdu - tu nie chcę się wypowiadać bo nie wiem, to raczej dla znawców prawa pracy. W moim przekonaniu jeśli samochód był twoim narzędziem pracy to należy go tak traktować. W przypadku szkody wyrządzonej nieumyślnie o ile się orientuję przysługuje pracodawcy odszkodowanie, ale w wysokości będącej wielokrotnością pensji, czy minimalnego wynagrodzenia. Dokładnie nie wiem, musiałbyś poszukać na forach prawniczych.