Witam
Mam taki oto problem.
Jadąc na wakacje nad morze w miejscowości Kalisz około godziny 2.00 w nocy najechałem na wieko studzienki kanalizacyjnej która wystawała z jezdni. PO zjechaniu na pobocze okazało się, że Pani które jechała wcześniej najechała również na to wieko i uszkodzeniu uległ cały przód auta włącznie z wystrzałem wszystkich poduszek. U mnie uszkodzona była podłoga samochodu auto było jezdne. Przyjechała na miejsce zdarzenia Policja która spisała protokół z kolizji. W protokole opisali uszkodzenia pojazdu lecz jest również zapis, że są prowadzone roboty drogowe na tej drodze. Droga to ul. Łódzna jest to główny tranzyt w pełni dopuszczona do ruchu podczas kolizji. Po powrocie napisałem pismo do ZDM Kalisz w celu uzyskania odszkodowania, załączając fotografię i notatkę Policyjną. Urząd opowiedział mi, że na w/w odcinku drogi były prowadzone prace budowlane i za szkodę odpowiada wykonawca gdyż nie zabezpieczył należycie drogi i przekazuje im sprawę.
W dniu dzisiejszym otrzymałem pismo od firmy wykonawczej która odpowiedziała tak:
" w odpowiedzi na zgłoszenie szkody z dnia 28.08.2014 przesłane przez ZDM w Kaliszu informuję, że prace drogowe na ul. Łódzkiej wykonywane były w dniu 26.08.2014 przy zachowaniu wszelkich aktów staranności niezbędnych podczas wykonywania tego rodzaju prac. W czasie i miejscu zaistnienia zdarzenia opisanego przez Pana remontowany odcinek drogi oznakowany był zgodnie z projektem organizacji ruchu. Przeprowadzone postępowanie wyjaśniające nie wykazało aby powstała szkoda została zgłoszona kierownikowi robót.
W związku z powyższym firma nie ponosi odpowiedzialności za szkodę"
Jechałem drogą otwartą dla ruchu dopuszczone były wszystkiego samochody włącznie z ciężarówkami, studzienka nie byłą oznaczona w żaden sposób ( środek drogi).
Powiedzcie mi co dalej? kto ponosi winę?