Witam , mam pewien problem kilka dni temu mialem wypadek samochodowy , policja wezwana na miejsce zdarzenia stwierdzila ze wina lezy po obydwu stronach , wiec orzekli wspolwine. A wypadek wygladal tak : poruszalem sie w terenie niezabudowanym za autem Marki Suzuki Grand vitara ,w pewnym momencie kierowca Suzuki zjechal na lewy pas drogi bez zadnego kierunkowskazu ,jego lewe kola juz byly praktycznie na poboczu , wiec mialem zamiar go ominac z prawej strony a gdy juz bylem prawie na wysokosci tego auta to zaczal on gwaltownie skrecac w prawo na mostek i doszlo do zderzenia , ja uderzylem przednia lewa strona w jego przod , i tak jak wspomnialem policja orzekla wspolwine, Jednak nie czuje sie winny tego zdarzenia , czy moze ktos cos poradzi??a i jeszcze jedno pytanie kierowca tamtego auta nie mial przy sobie OC i czy policja powinna dac mu mandat za brak dokumentu od razu??? wspomne ze sprawa poszla do sadu. Prosze o odpowiedz.
Wspolwina w wypadku, tak czy nie???
Założył Kierowcapodkarpacie, 28 września 2014 · 377 wyświetleń
Jak policja uzasadniła współwinę?
Kierowcapodkarpacie napisał(a):
wiec mialem zamiar go ominac z prawej strony a gdy juz bylem prawie na wysokosci tego auta to zaczal on gwaltownie skrecac w prawo na mostek i doszlo do zderzenia , .
Czy dobrze rozumie, że pojazd przed Panem zjechał całkowicie z Pańskiego pasa ruchu zostawiając go wolnym?
Andrzej Gryczka : Tak pojazd calkowicie zjechal na dugi pas tzn lewy , kola lewe jego pojazdu byly juz na poboczu , robil to bez zadnego kierunku, a powiedzieli ze wina obydwu bo ja nie zachowalem ostroznosci.....sprawa ma isc do sadu.....
Policja stwierdzila ze powinienem sie zatrzymac , i poczekac co Pan Z Suzuki zrobi........, wspomne ze on juz byl na poboczu nawet nie spojrzal w lusterko jak wracal na prawy pas , co powinien zrobic....... stad te moje watpliwosci do do oceny policji.....