Wypadke komunikacyjny,poszkodowany pod wpływem alkoholu

Założył rychliq, 26 września 2014 · 504 wyświetlenia

rychliq

Witam.

Potrzebuję informacji związanej z wypadkiem samochodowym,którego sprawcą jest osoba z mojej rodziny.

Sytuacja w uproszczony sposób wygląda tak,że dwie osoby pod wpływem alkoholu wsiadają do auta,obie bez prawa jazdy,brak namawiania czy zmuszania. Jadą,uderzają w drzewo i po tym wypadku kierowca cały a pasażer nieco gorzej ponieważ, jakieś obrażenia odniósł. Raczej nie zagrażające życiu pomijając fakt że coś było ( a raczej się okazało) z aortą nie tak. Co w wypadku nie mogło się stać- coś w typie rozwarstwienie aorty.

Przechodząc do sedna mojej zagwozdki interesuje mnie to czy osobie będącej pod wpływem alkoholu i poszkodowanej zarazem należy się jakieś odszkodowanie czy zadość uczynienie? Sprawę kontroluje ubezpieczyciel auta i domaga się kwoty w wysokości 3000zł od sprawcy wypadku na poczet nie wiem czego.

Czy HDI alias Warta ma prawo domagać się pieniędzy i czy pieniądze należą się poszkodowanemu będącemu pod wpływem alkoholu?

Również jakiś czas temu byłem uczestnikiem wypadku komunikacyjnego,ale nie byłem niczym odurzony,kierowca również. Dostałem odszkodowanie od HDI jeszcze wtedy.

Czy ubezpieczyciel może żądać pieniędzy od sprawcy?

Dziękuję za odpowiedź.

dariga

Jeżeli sprawca był pijany, to OC już go nie chroni. To znaczy ubezpieczyciel wypłaci poszkodowanemu odszkodowanie i zadośćuczynienie, ale będzie dochodził od sprawcy zwrotu tych pieniędzy. Prawo ubezpieczyciela do regresu od pijanego sprawcy jest uregulowane w Ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK Art. 11 pkt. 3.

Jeśli poszkodowany w chwili zdarzenia też był pod wpływem alkoholu, to ubezpieczyciel może pomniejszyć należne mu zadośćuczynienie o kwotę o tzw. przyczynienia poszkodowanego do szkody - np. dostanie 70% tego, co dostałby bez przyczynienia. Ale co do zasady jeśli poszkodowany nie ponosi wyłącznej winy za zdarzenie to odszkodowanie mu się należy.

dariga

Oops, przepraszam, nie ten artykuł.

Powinno być: Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, Art. 43 pkt. 1.

rychliq

Super,dzięki za odpowiedź.

Czyli odwoływanie i próby zmniejszenia wysokości zadośćuczynienia czy uchylenia się od płacenia pieniędzy raczej w tej sytuacji nic nie dadzą.

Widocznie tak musi być.

dariga
Odwoływać się zawsze można, na zasadzie "a nuż się uda" - odwołanie nic nie kosztuje. Ale nie byłabym optymistką. Pozdrawiam!