odmowa wyplaty odszkodowania.....
Założył robert0117, 11 stycznia 2007 · 2 129 wyświetleń · strona 1 z 4
Zgłosiłem szkodę i Towarzystwo Ubezpieczeniowe odmówiło mi wypłaty odszkodowania.
Czy coś jeszcze mozna zrobić aby dostać jakieś pieniądze ?
Witam
Negując fakt zajścia zdarzenia ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania? Jeżeli nie został nikt poszkodowany, nie ma Pan obowiązku wzywania policji. Posiada Pan również wycenę rzeczoznawcy, co jest również dowodem w sprawie. Posiada Pan dowody dokonania remontu? Faktury VAT? Dobrze sporządzone pismo roszczeniowe powinno załatwić sprawę. Służę pomocą.
pozdrawiam
Witam wszystkich mam pytanie odnośnie zdarzenia komunikacyjnego
Dostałem od PZU pismo w którym mam wyjaśnić okoliczności zdarzenia których byłem sprawcą, głównym pytaniem zadanym przez PZU jest wyjaśnienie przez emnie oddalenia się z miejsca kolizji
Po zdarzeniu w następnym dniu zgłosiłem się na komisarjat Policj gdzie zostałem ukarany mandatem karnym i punktami, wszystkie formalności związane z ukaraniem mnie jako sprawcy czyli polisa, nr prawajazdy wysłałem dnia następnego do firmy która leasingowała pojazd poszkodowany, sprawa wyglada następująco co mogę napisać w wyjaśnieniu żeby Pzu jako ubezpieczylciel nie wymagał odemnie zwrotów kosztu związanych z naprawą samichodu poszkodowanego z góry dziękuje i czekam na szybką odpowiedz
Jeżeli nie było na miejscu zdarzenia poszkodowanego i nie było żadnych świadków, dzwoniąc na policję dowiedziałem się że powinienem powiadomić użytkownika pojazdu którym defacto była firma leasingująca więc powiadomiłem firmę użytkującą bez powiadomienia osoby która pracowała w tej firmie. Osoba ta zgłosiła że zbiegłem natomiast w firmie były moje dokumenty, później zgłosiłem się na komisarjat gdzie ukarali mnie mandatem za wykroczenie. Sprawa jak zawsze dla ubezpieczeń nie jest prosta jeżeli chodzi o pieniadze napisałem takie oświadczenie czy wystarczy czy warto jeszcze coś dopisać
W wyniku zdarzenia z dnia xxxxx, po sprawdzeniu czy w pojeździe zaparkowanym nie znajdują sie osoby ranne, oraz po kilkuminutowym poczekaniu na poszkodowanego oddaliłem się z miejsca zdarzenia ze względu na brak osoby odpowiedzialnej za pojazd poszkodowany, po spisaniu podstawowych informacji nr rejestracyjny oraz nazwy firmy użytkującej pojazd poszkodowany dobrowolnie zadzwoniłem na komisariat policji w Warszawie w celu zgłoszenia zaistniałej sytuacji gdzie uzyskałem informacje że należy powiadomić poszkodowanego, wysłałem dokumenty do użytkownika pojazdu w celu wypłaty odszkodowania z mojej polisy OC, poczym zgłosiłem się na komisarjat policji w xxxxxx w celu ukarania mnie mandatem karnym za popełnienie wykroczenia. W danym dniu byłem umówiony na ważną rozmowę handlową z osobą odpowiedzialną za sprzedaż moich produktów w hurtowni xxxxxx o która zabiegałem od miesiąca i niestety nie byłem w stanie jej przełożyć. Nadmienie równiez że w danym okresie byłem pracownikiem na umowie próbnej przez co wszelkiego rodzaju niesubordynacja w stosunku do moich zwierzchników mogłła grozić mi zwolnieniem z pracy
Wystarczy
ZUS rozpatrując mój wniosek odmawia przyznania odszkodowania
uzasadnienie:
ZUS odmawia prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego na podst. art.22 ust.1 pkt.3
ustawy wypadkowej, gdyż protokół zawiera stwierdzenia bezpodstawne, jak wynika z historii
choroby ze szpitala nie zgłaszał Pan urazu , jedynie podał Pan że po wstaniu (rano) zablokowało się kolano prawe ,zatem trudno ustalić ,że zdarzenie miało miejsce w pracy.
To są słowa ZUS-u.
Dodam iż uraz miał miejsce dzień wcześniej ,póżniej miała zająć się tym firma pomagająca w takich przypadkach lecz po czasie stwierdziła że nie podejmie się tego i upłynął czas miesiąc od daty doręczenia pisma pismo jest z dnia 2008-05-25 czy mogę jeszcze coś z tym zrobić przyznam że ubezpieczalnia Signal Iduna przyznała 12 % uszczerbku na zdrowiu.
rafi napisał(a):
ZUS rozpatrując mój wniosek odmawia przyznania odszkodowania
uzasadnienie:
ZUS odmawia prawa do świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego na podst. art.22 ust.1 pkt.3
ustawy wypadkowej, gdyż protokół zawiera stwierdzenia bezpodstawne, jak wynika z historii
choroby ze szpitala nie zgłaszał Pan urazu , jedynie podał Pan że po wstaniu (rano) zablokowało się kolano prawe ,zatem trudno ustalić ,że zdarzenie miało miejsce w pracy.
To są słowa ZUS-u.
Dodam iż uraz miał miejsce dzień wcześniej ,póżniej miała zająć się tym firma pomagająca w takich przypadkach lecz po czasie stwierdziła że nie podejmie się tego i upłynął czas miesiąc od daty doręczenia pisma pismo jest z dnia 2008-05-25 czy mogę jeszcze coś z tym zrobić przyznam że ubezpieczalnia Signal Iduna przyznała 12 % uszczerbku na zdrowiu.
No chyba, że wstawanie z łóżka związane jest z pracą jak np. lekarze, albo kierowcy pracujuący na nocnej zmianie mogą korzystać z pokoju wypoczynkowego, albo w hotelu, jeśli pracownik przebywa w podrózy służbowej, ale w tedy jest to wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy.
Na decyzji ZUS na pewno jest pouczenie w jakim terminie można się od decyzji odwołać.
Signal Idula przyznało odszkodowanie, bo dla towarzystwa ubezpeczeniowego nie ma znaczenia to gdzie wypadek miał miejsce - w pracy czy w domu.
ZUS wypłaca świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego i jeśli nie był to wypadek przy pracy świadczenia takie nie przysługują.
Jeszcze jedno- w jakiej wysokości zakład, w którym jestes zatrudniony wypłacał Ci chorobowe?
Witam!
Dnia 10.11.2008 miałem wypadek nie z mojej winy. Dziewczyna skręcając w lewo wymusiła na mnie pierwszeństwa. Policji nie było(żałuję) ponieważ dziewczyna przyznała się do winy. Spisaliśmy oświadczenie które 2 dni później dostarczyłem do HDI. Rzeczoznawca ocenił szkodę całkowitą. TU odmówiło wypłaty tłumacząc się brakiem jakiś podpisów sprawcy. Następnie firma wynajęła Detektywów którzy nic do sprawy nowego nie wnieśli. Do tej pory odszkodowania nie dostałem. Co mam dalej robić? Proszę o pomoc. Z góry dziękuje.
Witam,
Jedziesz na podobnym wózku do mnie - u mnie co prawda nie było jeszcze odmowy wypłaty, ale minął już 2 miesiąc i odszkodowania nie ma.
Polecam przeczytać: link zewnętrzny zablokowany
Jeśli masz już formalną odmowę to pozostaje Rzecznik Ubezpieczonych lub sąd.
Popatrz na rzu.gov.pl
Właśnie zastanawiam się nad rzecznikiem a sąd to dopiero ostatnia deska ratunku. Nie wiem na co oni czekają wina jest ewidentna a oni jeszcze jakieś problemy robią. Wysłałem jeszcze wezwanie do zapłaty, może zadziała polecam wzór na stronie Rzecznika ubezpieczonych.
Dzięki za radę. Pozdrawiam.
Nie ma winy ewidentnej. Jeśli sprawca pisemnie nie potwierdzi (a w zasadzie ubezpieczony!!!), że kolizja miała miejsce to TU raczej nie wypłaci.
Rzecznik raczej nie wiele pomoże, a nawet jeśli to potrwa to kilka miesięcy.
Jeśli sprawa jest jasna jak drut to składajcie pozew - sąd rozstrzygnie.
Tomasz4982 napisał(a):
Pisemnie jest potwierdzone na oświadczeniu które spisaliśmy...
Dla TU ważne jest pisemne potwierdzenie od sprawcy/ubezpieczonego.
Opcje są trzy:
1. zmusić sprawce do pisemnego potwierdzenia - znam szczęśliwie zakończone przypadki zgłoszenia na policji informacji, że sprawca nie chce potwierdzić. Gwarantuje, że jak do niej zapuka dzielnicowy sprawa nabierze mega tempa
2. To co pisze Pro Bono
3. Mocno natupać np. u dyrektora likwiadacji, bądź inne władnej osoby - przy małych szkodach mogą potraktować szkodę wyjątkowo i zrezygnować z czekania na potwierdzenie - tylko zalecam daleko idącą kulturę osobistą (jak ktoś na mnie wrzeszczy, to raczej nie chce mu pomóc)
No z tego co wiem, to raczej nie tyle jest problem z uzyskaniem tych odsetek, bo to Ci wyplaca bez problemu, tylko ze to wbrew temu co sie slyszy, ze zawsze zadac odsetetk, ze sie nalezy i w ogole, to sa w wiekszosci przypadkow smieszne kwoty.
Nie zdzis sie wiec jak dostaniesz te odsetki w kwocie 5, lub 10 zlotych:)
nie no - jesli to trwa 3 miesiace a dalej nie masz nawet wyceny auta, to ja bym sie na Twoim miejscu nie bal, tylko szedł do sądu. Dla Ciebie, to będzie czysty zysk. Bo nie dosc, ze jako poszkodowany jestes na duzym plusie w sądzie, to jeszcze za sam czas trwania przewodu sądowego też ci sie należą odsetki, a ze sądy się w polsce nie spieszą, to spora sumka się zgromadzi:)
Tak wiec w tym momencie nie zostanie Ci nic innego, jak jednak zebrac torche kasy na oplate sądową, i walczyć.
Jak wygrasz, co w tym przypadku nie budzi wątpliwosci raczej, to jeszcze Ci zwróca koszty zastępstwa procesowego (tak przynajmniej w większosci przypadków jest), tak wiec tylko na plus wyjdziesz:)
Witam ponownie,
Tym razem HDI mocno przesadziło. W odpowiedzi na wysłane tydzień temu wezwanie do zapłaty otrzymałem negatywną odpowiedź. HDI twierdzi że do wypadku doszło w innych okolicznościach niż wskazane w zgłoszeniu szkody.
"Uzyskano opinie niezależnego rzeczoznawcy, z której wynika, że charakter pojazdów mających uczestniczyć w zdarzeniu, oraz ich usytuowanie na samochodach, nie korelują pomiędzy mającymi się kontaktować strefami tych pojazdów."
Niedługo składam wniosek do sądu nie podaruje sk*****nom ani jednej złotówki!!!
I jeszcze jedna przestroga dla innych: nawet najmniejsze kolizja dzwonic po policje od tego są. I omijajcie szerokim łukiem wyżej wymienioną firmę, mam nadzieje że przestanie ona niedługo istnieć. Pozdro.