proszę o pomoc prawną-ubezpieczeniową; jadąc wbiegł mi jelonek na terenie miasta. Wypadek pozornie wydawałoby się prosty ale... Pojazd uszkodzony ale to jeszcze nic. Nawet nie wiedziałam że jestem w szoku powypadkowym bo po 16 godzinach zaczęłam odczuwać ból dopiero i się zaczęło.. Skręcenie z naderwaniem odcinka szyjnego kołnierz ortopedyczny i pioruński ból także odcinka lędźwiowego. Promieniuje, nudności i trudności z jakąkolwiek czynnością. Zarządca drogi jest ubezpieczony ale na zwierzęta leśne jest wyłączenie. Nadleśnictwo do zwierząt nic nie ma terenie miasta, bo generalnie tu ich nie powinno być. Co robić ? Generalnie odszkodowanie mi się nie należy. Może ktoś miał takie zdarzenie. Pomóżcie. Jestem niezdolna do pracy.
zderzenie pojazdu z zwierzęciem leśnym
Założył monis6, 29 kwietnia 2015 · 543 wyświetlenia
niestety jest to zdarzenie tzw. losowe, nadzwyczajne ale losowe i tu z odszkodowaniem oraz zadośćuczynieniem jest problem, ponieważ nikt nie jest zobowiązany do naprawienia szkody. pozostaje tylko AC i indywidualna polisa na życie.
Pozdrawiam:
szary-kormoran70
no i pozamiatane... polska rzeczywistość..
dziękuje za rzetelną i wyczerpującą informację
MCO wygrało sprawę w sądzie za wypadek z dziką zwierzyną "dzikiem". Także w Pani (monis6) przypadku też nie powinno być większych problemów z pozyskaniem odszkodowania, ewentualnie zawsze może się Pani do nich zgłosić. Powodzenia 🙂
Martus napisał(a):
wygrało sprawę w sądzie za wypadek z dziką zwierzyną "dzikiem". Także w Pani (monis6) przypadku też nie powinno być większych problemów z pozyskaniem odszkodowania, ewentualnie zawsze może się Pani do nich zgłosić. Powodzenia 🙂
Wg mnie na odszkodowanie nie ma szans ze względu na lokalizację zdarzenia.
Skąd od razu taki osąd w moją stronę? Zdaję sobie sprawę z tego, że wypadki ze zwierzyną leśną są ciężkie do wygrania, ale w przypadku w/w... (nie będę robić reklamy) udało się wygrać sprawę w sądzie z "dzikiem" w roli głównej. Ta zwierzyna leśna wbiegła pod samochód poszkodowanemu na jednej z dróg wojewódzkich. Także swoją wypowiedź opieram na przypadku z życia o którym słyszałam. Chciałam pomóc poszkodowanej bo chyba po to jest te forum 😉 Proszę bez obrazy...
dziękuję bardzo za wszelkie komentarze...