Witam,
w dniu 10.02.2015 okolo godziny 13 usłyszałem w mieszkaniu wycie alarmu mojego samochodu. Gdy wyjrzałem przez okno zobaczyłem snieg leżący na masce samochodu. Snieg zsunał się ze spadzistego dachu sąsiedniej kamienicy. Zszedłem na dwór i zobaczyłem zbitą szybę czołową oraz pęknięty lakier na masce. Zadzwoniłem po policję -funkcjonariusz zrobił notatkę i powiadomił mnie kto jest zarządcą budynku. Zrobiłem zdjęcia we własnym zakresie i udałem się do administracji po numer polisy. Zarządca powiedział, że nie poda mi numeru polisy i żebym wystąpił do nich z pismem o odszkodowanie.
Teraz pytanie: czy mogę naprawiać auto, czy muszę czekać na ich rzeczoznawcę? Mam tylko ubezpieczenie OC i mój ubezpieczyciel nie wyśle swojego rzeczoznawcy.