Tydzień temu przechodząc na zielonym świetle zostałam potracona przez samochód ciężarowy (policja ustaliła, że winny był kierowca - wymusił pierwszeństwo). W wyniku potracenia nie doznałam zewnetrznych obrażeń - odniosłam obrażenia w postaci ogólnych potłuczeń ciała, nie straciłam przytomności, pomimo tego że uderzyłam tyłem głowy w nawirzchnię. Oprócz tego doznałam szoku, zrobiono mi 6 zdjec rtg (promieniowanie to jest szkodliwe dla organizmu), wykupiłam juz 1 receptę (środki przeciwbólowe), mam skierowanie do neurologa (muszę iśc prywatnie, ponieważ w ramach ubezpieczenia trzeba czekać 2 miesiące), w ramach kontroli czeka mnie także tomografia komputerowa głowy.Kierowca samochodu została ukarany mandatem i na tym sprawa się skończyła.
Proszę o wskazówki jak należy postapić w takiej sytuacji, od kogo powinnam domagać się pokrycia kosztów mojego leczenia i jakiegoś zadoścuczynienia.
Czy mogę uzyskać od pracodawcy świadczenie w związku z wypadkiem w drodze do pracy?