Witam.
We wrześniu 2014r. idąc na wywiadówkę w szkole córki,wywróciłam się na mokrej podłodze (sprzątaczka akurat ją myła,ale nie było ostrzeżenia).
Upadłam na lewe kolano,tłucząc je.
Całe zajście widziała moja koleżanka,która pomogła mi "pozbierać się".
Nadmienie że jestem osobą z grupą inwalidzką(II stopień).Mam uszkodzony staw biodrowy w lewej nodze z ograniczonym zakresem ruchu.W dzieciństwie przeszłam kilka poważnych operacji.
Każdorazowe obciążenie stawu skutkuje jego rehabilitacją.
Po wypadku w szkole,przebywałam ponad 4 tygodnie na zwolnieniu.
Po tym czasie przebyłam 2 serie rehabilitacji na kolano,oraz 4 serie rehabilitacyjne na staw biodrowy bezpośrednio związane z uszkodzeniem kolana.
Zgłosiłam się do PZU w celu uzyskania odszkodowania,przyznano mi 3% (1200zł) uszczerbku bez komisji lekarskiej.Pieniądze zostały przelane na moje konto.
Wypłacona kwota wydaje mi się być kwotą za niską,dlatego chciałabym poznać Państwa opinie na ten temat.
Czy powinnam odwoływać się od decyzji PZU,czy może domagać się od szkoły dodatkowego odszkodowania.
p.s. Leczenie do tej pory nie zostało "zamknięte",posiadam grupowe ubezpieczenie w pracy.