Witam.
Mój mąż miał z pozoru niewielki wypadek samochodowy nie z jego winy. Był korek na drodze, więc zatrzymał się na końcu sznura samochodów. Po chwili w tył jego auta wjechał inny samochód, ale siła była na tyle duża, że uderzył on w tył auta, które stało przed nim. W gruncie rzeczy, nasz samochód został uszkodzony zarówno z przodu, jak i z tyłu. Przyjechała policja, spisali wszystkie potrzebne dane, ale do tej pory nie otrzymaliśmy żadnych pieniędzy. Minęło już prawie pół roku. Co możemy w tej sytuacji zrobić?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.