Witam, 30.06 br. byłem na podwórku u znajomego, który zahaczył moje auto ciągnikiem (doczepioną kosiarką). W wyniku czego uszkodził mi tylny prawy błotnik (wgniecenie na pięść, zagięte ranty), lampę (urwany zaczep), zderzak (krzywo patrzy, lakier uszkodzony do gołego plastiku, nie wiem, czy zaczepy nie są połamane). Auto to Citroen Berlingo z 2010r. całe w oryginale, malowana była tylko tylna klapa. Wczoraj otrzymałem odszkodowanie w wysokości 1246,51zł. Dla mnie są to śmieszne pieniądze, ponieważ wystarczą tylko na malowanie i na lampę, a gdzie chociażby reperaturka błotnika? Nie ukrywam, że chciałbym wymienić cały błotnik.. Lampa zamiennik (dlaczego, skoro mam teraz oryginał?). Dodam, że ubezpieczenie z Concordii. Mam się odwoływać, czy to nic nie da?
Szkoda na podwórku - zaniżone odszkodowanie
Założył dreadlook, 10 lipca 2015 · 510 wyświetleń
Witam,
jeżeli ma pan na względzie naprawę samochodu to proszę skorzystać z naprawy bezgotówkowej w dowolnym warsztacie bądź w warsztacie wskazanym przez ubezpieczyciela.
Pewnie już nie mogę z tego skorzystać skoro przelali mi pieniądze na konto.
Może Pan. Proszę skontaktować się z Ubezpieczycielem i przedstawić sprawę.
Masz 2 opcje:
- pierwsza to udać się wybranego warsztatu, uzyskać kalkulację kosztów naprawy, przesłac ją ubezpieczycielowi i naprawić pojazd;
- druga, to samodzielnie uzyskać kosztorys naprawy u niezależnego eksperta, przedstawić go ubezpieczycielowi i w przypadku odmowy dopłaty odszkodowania, skierowac sprawę do sądu.