Witam,
miałem wczoraj stłuczkę, nie moja wina, sprawca to obcokrajowiec bez ważnego OC.
Na miejsce zdarzenia została wezwana policja, sprawca został ukarany mandatem.
W jaki sposób najlepiej mam naprawić auto? Najpierw oddałem go do jednego zakładu w którym obiecywali naprawę bezgotówkową (tak obiecywał laweciarz na miejscu stłuczki). Na miejscu się jednak okazało, że skoro sprawca nie ma ważnego OC, to naprawa będzie normalnie na mój koszt. A gdy dowiedzieli sie, że mam AC, to w takim razie z mojego AC. Ja nie chcę auta naprawiać z AC, ponieważ po pierwsze będę miał stratę zniżek a po drugie mam słabe AC, które po pierwsze będzie miało zaniżony kosztorys a po drugie obejmuje amortyzację części, tak więc na pewno nie wystarczy na naprawę.
Co mogę zrobić w tej sytuacji, czy mogę skorzystąć z Funduszu Gwarancyjnego? Czy musi być naprawa z mojego AC, a następnie mój ubezpieczyciel odzyska pieniądze za naprawę z Funduszu Gwarancyjnego, i z funduszu Gwarancyjnego mogę się ubiegać o zwrot nadpłaty i zniżek AC?
Czy da radę to załatwić najlpiej jakoś bezgotówkowo?
Auto zabrałem z tego zakładu, w poniedziałek będzie rzeczoznawca od mojego ubezpieczyciela ponieważ zgłosiłem już szkodę.
Bardzo proszę o podpowiedzi, pozdrawiam.