Witam.
Na wstępie zacznę, że jestem świeżym kierowcą (oficjalnie od 2 miesięcy), i wczoraj przeżyłem swój pierwszy wypadek. Mianowicie skręcając w lewo, jechałem troszkę za szybko i staranowałem róg płotu, kasując 2 przęsła i 2 słupki. Z moim samochodem nie jest zle, otarcia na zderzaku, pęknięty zderzak, lekko wgnieciona maska, zbity reflektor. Teraz do rzeczy.
Samochód kupiłem 1,5 tygodnia temu, jeszcze go nie przerejestrowałem. Samochód jest zarejestrowany na moją mamę, wiadomo, zawsze taniej. Ubezpieczenie jest ważne do kwietnia. Na miejsce zdarzenia przyjechała policja, bo tak zażyczył sobie właściciel posesji, zostałem ukarany mandatem wysokości 300 zł i 6 pkt karnych, został mi zabrany dowód rejestracyjny za zbitą lampę, i został spisany protokół do ubezpieczalni. Moje pytania są następujące:
1. Jak dużo moja mama straci zniżek i czy wszystkie?
2. Słyszałem taką rzecz, że będzie trzeba dopłacić jeszcze do starego ubezpiecznia, czy to prawda?
3. Jak bardzo w złej sytuacji jestem w związku z tym, że jestem młodym kierowcą w stosunku do ubezpieczalni?