Witam, jakiś czas temu miałem stłuczke z wozem straży pożarnej na sygnale. Wóz wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, ja przejeżdżalem na zielonym i nie mogłem nic juz zrobić. Policja prowadziła postępowanie wyjaśniające. Napisali mi:
Straż wjechała na skrzyżowanie na czerwonym doprowadzając do kolizji, ale nie zrobili tego umyślnie i zgodnie z ust. Z 19991r o staży pożarnej, strażak nie odpowiada karnie za wykroczenia na służbie. Mogę wnieść sprawę do sądu jako oskarżyciel posiłkowy.
Czy to oznacza, że nie dostaje pieniędzy za uszkodzone auto?
Czy jest sens iść do sądu, czy jestem na przegranej pozycji?
Z góry dziękuję za pomocne podpowiedzi.