Wypadek przy pracy - brak umowy, ubezpieczenie "szkolne"

Założył hugo1199, 8 sierpnia 2016 · 374 wyświetlenia

hugo1199
Witam. Ostatnio tj. 07.08 br. poparzyłem sobie palce preparatem do mycia klinkieru (generalnie same kwasy żrące w składzie) ponieważ szef stwierdził że na opakowaniu kłamią i żadne rękawice, gogle lub inny rynsztunek ochronny nie jest potrzebny. Byłem w szpitalu gdzie się nawet o nic nie pytali poniewaz ubezpieczenie posiadam lecz jest to ubezpieczenie ze szkoły. Efektem w/w cieczy jest chemiczne poparzenie palców oraz nadgarstka ręki prawej ( jestem praworęczny ) i spalone nerwy w palcach. Leczenie nie jest kosztowne dosłownie pare groszy lecz palce mogę mieć "drętwe" przez pół roku. Czy istnieje możliwość uzyskania od pracodawcy ew. od ZUS odszkodaowania za ten wypadek?
Michal_
Jesteś w stanie udowodnić, że do zdarzenia doszło w trakcie pracy u tego konkretnego pracodawcy?
hugo1199

Michal_Pietrykowski napisał(a):

Jesteś w stanie udowodnić, że do zdarzenia doszło w trakcie pracy u tego konkretnego pracodawcy?

Mam na to 6 świadków oraz smsy z pytaniami od szefa co z ręką.

Michal_
To poproś szefa o spisanie umowy o pracę a następnie protokołu powypadkowego. Jeżeli nie będzie chciał to będziesz musiał wnieść sprawę do sądu pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy.
hugo1199

Michal_Pietrykowski napisał(a):

To poproś szefa o spisanie umowy o pracę a następnie protokołu powypadkowego. Jeżeli nie będzie chciał to będziesz musiał wnieść sprawę do sądu pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Mam nadzieje że obędzie siębez sądu. Dziękuję bardzo za pomoc. Pozdrawiam.