Witam.
Kilka dni temu uległem wypadkowi samochodowemu nie z mojej winy.Zatrzymując się za ciężarówką autem osobowym zostałem uderzony w tył pojazdu i z kolei ja uderzyłem w pojazd przede mną.Moje auto uszkodzone dość mocno , wystrzeliły poduszki powietrzne - myślę że auto do kasacji .Dodam że auto firmowe - ja byłem w pracy - handlowiec.
Była oczywiście policja , straż , pogotowie które zabrało mnie do szpiltala na obserwację .Na drugi dzień zostałem wypuszczony do domu.Rozpoznanie : lstłuczenia głowy , palców , klatki piersiowej oraz naderwanie i skręcenie odcinka szyjnego kręgosłupa.Kontynuacja leczenia u ortopedy i neurologa.Chodzenie w kołnierzu.Dostałem pismo z policji o wszczęciu dochodzenia czyli klasyfikacja jako wypadek.
Moje pytanie brzmi co dalej ?Czy w firmie jest dla mnie różnica czy zgłosze to jako zwykłe chorobowe czy wypadek ? ( szef chce mi zapłacić 100 % chorobowe takie jak bym dostał z wypadkowego Zus )Czy jeżeli zgłosze to jako zwykłe chorobowe to nie zamknę sobie drogi do ew odszkodowań ?
Drugie pytanie : co dalej w sprawie moich roszczeń z OC sprawcy czy NW ( tu z mojej polisy ?)Mam na myśli odszkodowanie oraz zadośuczynienie.Jak się zabrać za to , jak jest procedura , o jakie kwoty można wnioskować ?Czy próbowac samemu czy zdać sie na agencję ?
Z góry dziękuję za pomoc.Pozdrawiam