witam
babcia 3 luty 2017 poslizgla sie na chodniku oblodzonym i zlamala reke lewa z przemieszczeniem
niestety nie bylo policji ani strazy miejskiej kolezanka babci co z nia szla wezwala pogotowie
mamy zeznania swiadka, pracownikow sor o stanie chodniku i wypadku
wlasciciel jest osoba prywatna
babcia dostala gips wiszacy przez co 6 tygodni byla zalezna od osob trzecich i rodziny
po sciagnieciu gipsu i paru kontrolach mamy pelna dokumentacje medyczna
babcia jest przed rehabilitacja
a podle wlasciciela nieruchomosci, nie ma polisy i nie chce isc do sadu i chce polubownie zalatwic sprawe
jest wlascicielem 2 kamienic
jak napisac ugode i ile zadac zadosc uczynienia
pozdrawiam i prosze o pomoc