Witam serdecznie,,
Proszę o radę czy pisać odwołanie do sądu w sprawie decyzji ZUS.
Jestem pracownikiem dużej korporacji, zajmuje się marketingiem. W czerwcu zeszłego roku podczas przeprowadzki organizowanej przez firmę doznałam urazu kręgosłupa. Firma zatrudniła pracowników zewnętrznych do przenoszenia biurek, szaf, my mieliśmy spakować w pudła materiały biurowe, dokumentację projektów itp. Podczas dzwigniecia pudła strzeliło mi w kręgosłupie. Po wizytach u lekarzy, przeswietleniach i rezonansach okazało się, ze wypadło mi 5 dysków(2 przepukliny w odcinku lędzwiowym i 3 wypuklinyw szyjnym).Ważna tu będzie informacja, że miałam już wcześniej problemy z kręgosłupem, już kiedyś wypadł mi dysk w odcinku ledzwiowym, ale tylko 1.
Ponieważ miałam świadków zdarzenia BHPowiec uznał mi wypadek w pracy i dostawałam 100%wynagrodzenia.
W trakcie choroby będąc pod wplywem środków przeciwbólowych przewróciłam się i uszkodilam bark(naderwane ścięgno, uszkodzony stożek rotatorow)
Od grudnia 28 jestem na zasiłku rehabilitacyjnym, dzisiaj dostałam pismo z ZUS informujące o odrzuceniu wniosku o wypadek przy pracy i wypłatę 90%wynagrodzenia przez 3 miesiące,potem 75%zamiast 100%. Lekarze nie rokuja mi szybkiego powrotu do zdrowia. Po zakończeniu leczenia będę się starać również o odszkodowanie.
ZUS w uzasadnieniu skopiował z mojej dokumentacji medycznej, że na kręgosłup choruje od kilku lat więc to nie jest wypadek przy pracy.
Nie ukrywałam na komisji, że już wcześnie chorowałam, ale w tej chwili nastąpiło znaczne pogorszenie mojego stanu zdrowia.
Proszę o radę, czy mam prawo pisać odwołanie i na co się powoływać