Witam,
mam problem związany z moim wypadkiem, który miał miejsce w szkole, do której uczęszcza mój syn.
Wychodząc z zebrania szkolnego z sali świetlicy poślizgnąłem się na bardzo mokrej podłodze, która chwile wcześniej została umyta przez sprzątaczkę.
Wychodząc ze świetlicy uszłam parę metrów po czym poślizgnęłam się skręcając staw skokowy. Podłoga była bardzo mokra, na całej długości i szerokości, całe ubranie miałam mokre, nie było tablicy ostrzegawczej o mokrej podłodze. Świadkiem wypadku była jedynie sprzątaczka, która stała w dalszej części korytarza oraz inne osoby które przechodziły ale ich tożsamości nie znam.
Dyrektor przyjął zgłoszenie o wypadku, napisałam wniosek z dokładnym opisem całej sytuacji, oraz z kserokopią karty leczenia od chirurga oraz ze szpitala do którego pojechałam po zdarzeniu.
Dostałam odpowiedź z ubezpieczalni i chcą ode mnie kilku rzeczy, z którymi mam problem dlatego proszę o pomoc.
Ubezpieczalnia prosi o poniższe rzeczy i nie bardzo wiem co mam im napisać:
- sprecyzowanie zarzutów wobec ubezpieczonego w związku z moim wypadkiem
- sprecyzowanie moich roszczeń, podanie ich podstawy prawnej, uzasadnienie i udokumentowanie zgodnie z art.6 KC
- dokumentacji fotograficznej z miejsca zdarzenia (czyli mam wysłać zdjęcia miejsca w którym upadłam ??)
Dziękuję