Witam!
Jakiś łoś (nie obrażając tego zacnego zwierzątka) przejechał mi czymś ostrym przez cały prawy bok samochodu. Zgłosiłem szkodę z AC do Link4, otrzymałem wycenę, zdecydowałem się na kosztorys. Mam wykupioną amortyzację i 0% udziału własnego.
Musze ich pochwalić, bo policzyli mi części z VAT (w AC rzadko spotykane) i w ogóle sprawnie i szybko to załatwili, kasę przelali, ale mam też zastrzeżenia. W kalkulacji szkody podali cenę lakieru -30%, nazywając to współczynnikiem odchylenia. W OWU AC nie ma nic takiego. Jak mam argumentować, żeby wypłacili resztę kasy? W rozmowie telefonicznej stwierdzili, że to z powodu różnic cenowych lakieru i że to taka średnia, ale mam watpliwości, czy jest to praktyka zgodna z prawem, bo przecież ja nie będę szukał lakieru w cenie sredniej, tylko pojade do FORDA i tam kupię, a wątpię, żeby oni mieli cenę = 70% wartości lakieru.
Druga sprawa, to taka, że nie uwzględnili cieniowania. Rysa przechodzi przez tylny błotnik, drzwi pasażera i kierowcy, więc przedni błotnik powinien chyba być cieniowany? Ekspert dokonujący wyceny stwierdził, że cieniowanie będzie zrefundowane tylko w przypadku przedłożenia faktur. Z tego co mi się wydaje, to nie mam obowiązku przedsatwaiać faktur, a wykaz prac i części do naprawy szkody powinien być niezależny od sposobu likwidacji szkody?
Bardzo proszę o poradę, ewentualnie odpowiednie wyroki sądowe i paragrafy, którymi mogę podeprzeć moje odwołanie.
Przy okazji: szkodę wycenili na 1100 zł (z VAT). AC miałem wykupione z opcją napraw w warsztatach standardowych (nie ASO). Czy taka kwota jest godziwa?
Pozdrawiam