Witam. Chciałbym się poradzić w następującej sprawie. 17 października tego roku, dźwigając kartony w pracy poczułem ból w dolnej części kręgosłupa. Po chwili postanowiłem zgłosić o tej sytuacji dyrektorce magazynu która słysząc moją prośbę o zaprzestanie pracy związanej z dźwiganiem wpadła w szał sugerując, że "ściemniam" itd, nasza"sprzeczka" trwała ok 20min po czym dyrektorka odpuściła przydzielając mi lżejsze zajęcie. Dodam, że kilka dni przed tą sytuacją bylem tydzień czasu na zwolnieniu z powodu wysypki skórnej która trwała jeszcze przez miesiąc czasu po tej sytuacji, za miesiąc miałem planowany zabieg w szpitalu wycinania gulki pod skórą więc temat pleców wówczas wydawał mi się sprawą drugorzędną Po tej sytuacji w pracy wykonywałem już w większości lżejsze prace w trakcie których cały czas czułem większy lub mniejszy ból pleców, z czasem przeniósł się na lewą nogę i coraz bardziej stawał się nie do zniesienia nie spaniepo nocach itd. 24 listopada wykonałem planowany zabieg po którym dostałem 1,5 tyg zwolnienia lekarskiego w trakcie którego udałem się do lekarza w celu wykonania badań z plecami i nogą. Lekarz skierował mnie na badanie rtg kr lędźwiowego które wykazało: Rozczep łuku tylnego S1. Spłycona lordoza lędźwiowa zaznaczona antelistezą L5-ok 3mm. Zmiany przeciążeniowe z zafalowaniem blaszek granicznych trzonów.Dyskopadia L-S. Badania odebrałem wczoraj,od dzisiaj jestem na zwolnieniu lekarskim najprawdopodobniej kilku miesięcznym, dostałem skierowania na rehabilitację i do neurologa. Zastanawiam się czy po takim czasie w sytuacji kiedy nie byłem świadomy problemu jest sens zgłaszać na piśmie wypadek w pracy na takie przypadłości? Czy jest w tej sytuacji zasadność uznania wypadku w pracy? Proszę o pilną pomoc
Uraz kręgosłupa a wypadek w pracy
Założył rolunio99, 14 grudnia 2017 · 663 wyświetlenia
Ciężko nazwać to wypadkiem. Przede wszystkim problem z kręgosłupem istniał juz wczesniej ( opis rtg to zmiany przewlekle i wrodzone) takze dźwiganie kartonów stalo sie w tym przypadku tylko czynnikiem spustowym. Inna sprawa to ile Pan dzwigal w pracy ( czy ciężar nie byl większy niż ten dozwolony w kodeksie pracy) także można iść tym tropem ( o ile doszlo do złamania przepisów)
I jak tam dalej potoczyła się ta sprawa? Daj znać!
Również czekam na odpowiedź bo możesz tym pomóc dla wielu osób