Dzień dobry. 13 czerwca syn prawie 9- cio letni skoczył z drabinek z ok. 1,5 m i zachaczył czubkiem buta o drabinkę i spadł na ręce. Prawa ręka została złamana. Dokładnie oba trzony przedramienia z przesunięciem. Nie marnując czasu wsadziłam dziecko do auta i pojechaliśmy do szpitala. Tam pani dr.dała wybór, chcieli spróbować nastawić lub wsadzić druty. Zgodziłam się na nastawienie. Podali dziecku syrop " głupiego Jasia " i po 15 min. zaczęli nastawiać. Można śmiało powiedzieć, że robili to " na żywca". Dziecko strasznie krzyczało i płakało. Dopiero po następnych 30-40 min. syn zaczął gadać " od rzeczy " a dodatkowo skutkiem ubocznym był co chwilę płacz o nic. Nasz plac pod blokiem jest z lat 70- tych. Chcę wystąpić do spółdzielni o odszkodowanie. Byłam tylko ich powiadomić o wypadku ale tylko poinformowałam ustnie.
I teraz tak. Czy powinnam tylko napisać do nich teraz, że był wypadek i też słyszałam, że powinnam prosić o dane kiedy był przeprowadzony przegląd przez inspektora budowlanego. Powinny być co 5 lat chyba. A po zokończonym leczeniu pisać o odszkodowanie? Minęły dwa tygodnie i nadal jest opcja, że operacja będzie konieczna.
Chciałabym się powołać na normę PN-EN 1177. Mówi ona o nawierzchniach które zapewniają właściwą amortyzację. U nas jest czarny, twardy piach koło huśtawek i drabinek a do tego na placu trawa, nie jakaś super tylko zwykła trawa. Norma wskazuje, że dobrze utrzymana nawierzchnia trawiasta albo ziemna są dopuszczalne w sytuacji upadku w wysokości do 1 m. Jeśli urzadzenie umożliwia dzieciom zabawę na wysokości powyżej 60 cm należy stosować barierki, wskazana jest także nawierzchnia amortyzująca wypadki.
Dodatkowo są stare huśtawki z twardymi siedziskami zawieszone na sztywnych prętach. Wg.normy siedzisko huśtawki powinno być wykonane z gumy i zawieszone na odpowiednim łańcuchu. Dlatego huśtawki starego typu powinny być bezwzględnie wymienione na nowe.
I kwestia piaskownicy. Piasek nie był wymieniany z 4 lata temu. Gdzie powinien co najmniej 2x w roku.W końcu ludzie się wkurzyli i zadzwonili do sanepidu bo dzieci co rusz w kocich odchodach się bawiły. Wywieźli piasek i tak została ta dziura w piaskownicy.
Proszę o radę jak to ugryźć. Czy właśnie najpierw jeszcze raz powiadomić ale pisemnie a potem pismo o odszkodowanie? I czy mogę się właśnie powołać o zaniedbanie z powodu złej nawierzchni.