Witajcie,
Miałem w środę zdarzenie drogowe, tzw stłuczkę. Krótki opis sytuacji:
Droga krajowa bez pobocza, łuk w prawo, sznur auto w obie strony , teren niezabudowany, ograniczenie prędkości 70 km/h, prędkość nasza ok 60 km/h. Nagle widzę, że auto przede mną bardzo ostro hamuje, i zjeżdża na prawo w trawę. Było odrobinę wilgotno, i hamując już wiedziałem że się nie uda. Więc odbiłem w lewo i ominąwszy auto, które było z przodu widzę karetkę na sygnale jadąca środkiem drogi, dość szybko. Krótko mówiąc kurs kolizyjny. Więc odbiłem w prawo chcąc uniknąć zderzenia z karetką. Skutek - kolizja z ominietym wcześniej samochodem.
Policja na miejscu, ja zostałem ukarany mandatem karnym.
Z tego co wyczytałem nie ma już opcji odwołania się od mandatu (a może jest?). Nie daje mi spokoju jena kwestia. Za tak drastyczne utrudnienie w ruchu jest odpowiedzialna karetką, której niestety nie widziałem, najprawdopodobniej zasłoniły ją inne auta (łuk drogi). Podczas omijania pojazdu hamującego przede mną nadal pozostałem na swoim pasie ruchu co udokumentowane jest także na zdjęciach zrobionych przez Policję.
Ponieważ auto służbowe i komplikacje z tego powodu pytam was, czy jakkolwiek mogę się odwoływać od uznania mojej winy?