Sprawca nie przyznaje sie do winy !!!!
Założył MateooBMW, 27 marca 2008 · 756 wyświetleń
Może na początek spróbuj w sposób cywilizowany z tym gościem, który spowodował kolizję. Powiedz, że masz świadków zdarzenia i jego przyznanie się do winy. Zaznacz, że nie chcesz kłopotów, ale nie możesz sobie pozwolić na naprawę we własnym zakresie, dlatego jesteś zdeterminowany, żeby kasę na naprawę dostać. Zagroź, że jeśli się nie przyzna, to oddasz sprawę do sądu, ale nie przeciwko PZU, tylko przeciwko niemu-proces cywilny, a ze względu na pisemne przyznanie się do winy i świadków masz sprawę wygraną, a on będzie musiał pokryć koszta procesowe.
Przyznajmniej ja bym to tak próbował załatwić.
Być może zależy mu tylko na tym, żeby nie stracić zniżek, więc możecie się dogadać tak, że on da Ci kasę na naprawę + coś ekstra dla Ciebie za szkody moralne 😉.
szkoda, że nie wezwałeś policji. Ja też wolę polubowne rozwiązania, ,ale w przypadkach wątpliwych, albo podobnych jak Twój to wręcz konieczność. Ale to dla ostrzeżenia innych.
Wina wyprzedzającego jest ewidentna, natomiast jego potwierdzenie przebiegu zdarzenia też niestety jest wymagane. Podkreślam potwierdzenie przebiegu zdarzenia, nie przyznanie się do winy. Na Twoim miejscu zażądałbym w pierwszej kolejności wglądu do akt szkody. Skupiłbym się tu na opisie zdarzenia podanym przez Sprawcę i ewentualnie notatkach służbowych bądź opiniach wewnętrznych pracowników PZU. Bo nie wiesz co napisałl gościu, czy podał przebieg zdarzenia taki jak Ty, czy może zupełnie co innego. Mógł przecież równie dobrze przedsatwić sytuację inaczej, np. że celowo go uderzyłeś po czym razem z kolegą w drugim aucie goniliście go i zmusiliście do podpisania kwitu. Możliwa relacja? możliwa. W takiej czy podobnej sytuacji pozostaje Ci wyłącznie droga sądowa, zeznania świadka będę pomocne. Ale może być i tak, że Sprawca podał taki sam przebieg kolizji, ale siebie stawia jako poszkodowanego, bo np. włączył kierunkowskaz a Ty jechałeś bardzo szybko czy tym podobne. To byłaby dla Ciebie sytuacja komfortowa. Piszesz odwołanie jeszcze raz dokładnie opisując przebieg zdarzenia,zbieżność obu relacji ze sprawcą i wykazujesz wyraźną winę powołując si na przepisy ruchu drogowego. Możesz też zacytować (ale to już ze strony UFG, zpamięci nie znam), że ubezpieczyciel jest obowiązany likwidować szkodę w oparciu o własne ustalenia, a znając dokłądnie przebieg kolizji ustalenie winnego jest jednoznaczne, nie może zależeć od braku wiedzy ubezpieczonego. Wystarczy że on potwierdzi rzebieg zdarzenia, nie musi wskazywać siebie jako winnego to należy do PZU.
Jeśli przebieg kolizji był taki jak podajesz niewątpliwie nie udzielono Ci pierwszeństwa, częsta praktyka włączenia kierunkowskazu jako sposób na rozpoczęcie manewru skrętu czy wyprzedzania nie uprawnia jeszcze do jego podjęcia. To ma być wyłącznie sygnałl ostrzegawczy, ale jeszcze należy się upewnić czy został właściwie odczytany i czy manewr nie zagrozi innym uczestnikom ruchu. Ale jak to w życiu bywa i w takim przypadku przygotuj się na sąd.
Witam. Znajomy został poszkodowanym w wypadku drogowym. Sprawca nie przyjął mandatu i nie przyznaje się do winy. Sprawa została skierowana do sądu grodzkiego, który podtrzymał winę sprawcy. Sprawca jednak odwołuje się od wyroku.Cała sprawa trwa już ponad rok. Za miesiąc kolejna rozprawa .Poszkodowany nie uzyskał dotychczas odszkodowania za uszkodzony pojazd.Mam kilka pytań odnosnie tego:
1.Czy w takim wypadku możliwe jest otrzymanie odszkodowania za auto?
2.Czy w wypadku ostatecznego zakonczenia sprawy w sądzie na korzyść poszkodowanego, ma on możliwość uzyskania od sprawcy kosztów np. pozostawania bez auta przez rok itp. ?
3.Wraz z poszkodowanym w aucie jechał pasażer, któremu nic się prawie nie stało, miał tylko potłuczoną głowę , był w szoku i nic nie pamiętał . Czy może on domagać się od sprawcy odszkodowania np. za stres?
Z góry dziekuję za odpowiedź
ad 1 - tylko z własnego AC. TU sprawcy odmówił wypłaty ze względu na toczące się postępowanie sądowe.
ad2 - nie ma takiego prawa. Poszkodowany ma obowiązek minimalizować skutki kolizji - jeśli prze rok samochód rdzewieje a on jeździ taksówką to robi to na własny koszt!!
ad3 - nie ma odszkodowań za "stres". Ale piszesz, że miał uszkodzenia ciała - a to jest już podstawa do wystąpienia z roszczeniem (kasą oczywiście po prawomocnym wyroku).
Witam,
niedawno miała miejsce kolizja, w której ucierpiał mój pojazd. Sprawca przyznał się do winy spisaliśmy oświadczenie i rozpoczęła się normalna likwidacja szkody. Po czasie okazało się że sprawca nie przesłał do ubezpieczyciela potwierdzenia spowodowania wypadku tłumacząc się tym, że żadnego pisma nie dostał. W związku z tym spisaliśmy potwierdzenie tego zdarzenia na osobnym piśmie, które poszło do ubezpieczyciela. Tu pierwsze pytanie - czy ubezpieczyciel może nie uznać takiej formy potwierdzenia czy musi je otrzymać na "swoim" druku??
Drugie pytanie: na miejscu zdarzenia był monitoring, który wszystko zarejestrował, mam nagranie, na którym wyraźnie widać jak nastąpiła kolizja i kto prowadził - nagranie mogę wykorzystać przeciwko sprawcy, mam założyć sprawę na policji czy bezpośrednio przekazać je ubezpieczycielowi??
Za wszelki porady z góry dziękuje
W jakim terminie od założenia sprawy o odszkodowanie TU może zamknąć sprawę??
I w przypadku spisania cesji na warsztat (naprawa bezgotówkowa) kto zakłada sprawę przeciwko TU??
Max. 90 dni (podstawowy termin 30 dni - potem musi się określić, co stoi na przeszkodzie).
Sprawę zakłada właściciel - oczywiście nie warsztat.
Witam serdecznie,
z Pani opisu wydaje się, że wina sprawcy jest bezsprzeczna i co ważne, policja to potwierdziła. Tak więc najprawdopodobniej na drodze sądowej również zostanie to stwierdzone i odszkodowanie zostanie przyznane. Problem w tym, że jeśli sprawca nie przyznaje się do winy i ma się odbyć ustalenie odpowiedzialności na drodze sądowej, to ubezpieczyciel będzie czekał z wypłatą odszkodowania do wyroku. Po uzyskaniu tego dokumentu ubezpieczyciel wyda decyzję. Proszę jednak pamiętać, że od zaniżonego odszkodowania można się link zewnętrzny zablokowany.
Polecam też lekturę naszego link zewnętrzny zablokowany. W razie dalszych pytań zapraszam do kontaktu poprzez wysłanie zgłoszenia albo odpowiedź na forum.
Pozdrawiam,
Izabela