Witam, mam takie ogólne pytanie, bo miesiąc temu pomagałam sąsiadce w pracach na jej gospodarstwie rolnym. W sumie gospodarstwo jest jej męża, więc nie wiem, czy mogę się starać o odszkodowanie. Podczepiałyśmy przyczepkę i ja ją trzymałam.. Coś się tam zablokowało i jak próbowała ją odczepić, żeby ponownie zaczepić to zaczep przytrzasnął mi palce. Jeden jest złamany w 2 miejscach, inne stłuczone tak ze nie mogę nimi ruszać. Czytałam że można od rolnika uzyskać odszkodowanie, proszę mi powiedzieć czy mam o co walczyć, czy to w ogóle warto zaczynać no bo to jednak sąsiadka i nie chciałabym żeby miała potem z tego tytuły problemy. Czy to musi być złoszone do Krus jak nie dotyczy rolnika i jak nie było to też na odszkodowanie nie ma co liczyć?
Dziekuje za pomoc i wszystkie dobre rady, jakby mnie ktoś nakierował co ma zrobić i jak się do tego zabrać.