Witam !
Mam następujący problem. Z powodu wichury, która przeszła nad Wrocławiem i zerwała część dachu z budynku komunalnego został uszkodzony mój samochód. Zerwana część spadła na zaparkowany pod blokiem samochód uszkadzając dach, lewą stronę oraz przednią szybę. Zważając na to że jest to polonez caro o wartości 1200zł wartość naprawy przekracza wartość samochodu, więc napisałem pismo do zarządcy budynku w którym zażądałem wypłacenia odszkodowania w wysokości wartości auta oraz dołączyłem zdjęcia uszkodzeń jak również kopię dokumentacji sporządzonej przez ubezpieczyciela na miejscu zdarzenia z której wynika co uległo uszkodzeniu w samochodzie. Od dnia złożenia tego pisma u administratora minął miesiąc (datownik na piśmie) a administrator nic mi nie odpowiedział. Co mogę zrobić w tej sytuacji aby wyegzekwować odszkodowanie od zarządcy? Z tego co słyszałem to administrator ma 30 dni na odpowiedź na moje pismo i jeżeli nie odpowie to jest to równoznaczne z akceptacją roszczeń podobnie jak to się ma z sądowym nakazem zapłaty ( jak w ciągu 7 dni się nie odpowie to nakaz się uprawomocnia ). Jak to wygląda w tym przypadku.
Z góry serdecznie dziękuje