Dzień dobry.
Dostałem odmowę z polisy OC Zarządu Drogi. Samochód wpadł w dużą dziurę w asfalcie i uszkodził oponę i felgę. Do policji zgłoszono zdarzenie. Na co się powołać jakbym chciał sprawę do sądu złożyć? Poniżej treść odmowy:
-----------------
Informujemy, iż w rozpatrywanym przypadku odpowiedzialność naszego Ubezpieczonego oparta jest o
stosunku do zarządcy drogi.
Podkreślić należy, że przesłanką konieczną do objęcia przedmiotowego zdarzenia ochroną ubezpieczeniową
jest wskazanie po stronie Ubezpieczonego elementu zawinienia, który doprowadził do powstania szkody.
Istotnym elementem jest również wykazanie związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy zachowaniem
Ubezpieczonego podmiotu w ramach prowadzonej przez Niego działalności statutowej, a następstwem w postaci szkody. Fakt zarządzania drogą nie wywołuje bowiem odpowiedzialności za wszystkie zdarzenia powstałe na podległych mu drogach.
Wyjaśniamy, że z treści przepisów ustawy z dnia 21 marca 1985 r o drogach publicznych (tekst jednolity
Dz.U. z 2000r nr 71 poz. 838 z
link zewnętrzny zablokowany
.) wynika, iż do podstawowych obowiązków ciążących na zarządcach
dróg należy szeroko rozumiany obowiązek wykonywania ogółu prac remontowych i zabezpieczających,
których celem jest poprawa i zwiększenie bezpieczeństwa ruchu. W celu realizacji tego zadania Zarządca
powinien utrzymywać podlegające mu drogi w stanie wykluczającym narażenie użytkowników na wypadek
pozostający w adekwatnym (wyłącznym i bezpośrednim) związku przyczynowym z ich wykorzystaniem.
osiągnięcia rezultatu w postaci idealnego utrzymania drogi w stanie zapewniającym bezpieczeństwo jej
użytkownikom, lecz przewidują obowiązek podejmowania określonych działań zmierzających m.in. do
zwiększenia bezpieczeństwa ruchu oraz niedopuszczenie do pogorszenia tych warunków. Odpowiedzialnośćzarządcy drogi nie jest, więc odpowiedzialnością za sam skutek, ani nie pozwala wnioskować o winie z
samego faktu powstania szkody, a o istnieniu winy lub jej braku można wnioskować tylko z odpowiednich
faktów.
W tym miejscu warto przytoczyć sentencję Wyroku SN z dnia 16 grudnia 2005
r.
(III CK 317/05), cyt; „Wina
nie jest okolicznością faktyczną, lecz kategorią oceny postępowania i o jej istnieniu lub braku można
wnioskować tylko z odpowiednich faktów, a zarazem nie sposób racjonalnie założyć, by stałe utrzymanie
wszystkich odcinków dróg publicznych w stanie całkowitego bezpieczeństwa było technicznie możliwe".
wykazał żadnych nieprawidłowości, które mógłby zagrażać niebezpieczeństwu ruchu. Jednocześnie
nadmieniamy, że Ubezpieczony po otrzymaniu informacji o ubytku, przystąpił do jego naprawy. Wskazujemy, że w świetle obowiązujących przepisów nie można oczekiwać, aby reakcja podmiotu odpowiedzialnego za stan drogi, na każde pojawiające się niebezpieczeństwo, była natychmiastowa, gdyż nie dysponuje on zarówno ludzkim, jak i technicznym potencjałem umożliwiającym momentalną reakcję na wszystkie pojawiające się zagrożenia, zaś utrudnienia okresowo występujące na drodze nie mogą być utożsamiane z
zaniechaniem zarządcy drogi. Co więcej, kontrole, do przeprowadzenia których, na mocy ustawy z dnia
21.03.1985 r. o drogach publicznych, zobowiązany jest administrator drogi mają mieć charakter okresowy, nie
zaś ciągły.
W związku z powyższym stoimy na stanowisku, że Ubezpieczony dochował wymaganej staranności w
zakresie sprawowanych czynności jako zarządca drogi i nie znaleźliśmy podstaw do przypisania Mu winy i
obarczenia odpowiedzialnością za skutki wypadku. Wobec powyższego brak jest podstaw do przypisania Mu odpowiedzialności w świetle art. 415 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks Cywilny (Dz. U. Nr 16 poz. 93 z
późniejszymi zmianami) cyt.:, „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej
naprawienia".