Witam, mam 18 lat, dnia 23.07.2007 miałem wypadek na rowerze w wyniku którego doznałem złamania lewej nogi: kość piszczelową w dwóch miejscach i kość strzałkową w jednym. w 6 godzin po wypadku trafiłem na stół operacyjny: w piszczelu mam gwóźdź śródszpikowy oraz 2 śruby poniżej kolana i jedna powyżej kostki. W miejscu wprowadzenia gwoździa miałem 3 szwy + dodatkowo 3 szwy - na miejscu każdej ze śrub. Leżałem 6 nocy w szpitalu, po czym przez 2 miesiące prowadziłem bardzo oszczędny tryb życia - praktycznie nie wstawałem z łóżka. Przez pierwsze półrocze miałem nauczanie indywidualne w domu i poruszałem się o kulach. Gwóźdź wraz ze śrubami będę miał wyciągana planowo rok po operacji. Jestem ubezpieczony w szkole - nie wiem jakie to ubezpieczenie, płacę jednorazowo na początku roku szkolnego 50zł. MOJE PYTANIA BRZMIĄ:
1. Kiedy mogę wystąpić o odszkodowanie - już teraz, czy dopiero po całkowitym zakończeniu leczenie tj. po wyciągnięciu wszystkich "metali" z mojej nogi?
2. Jak wysokie odszkodowanie mi się za to należy?
3. Słyszałem, że jest tak, że jedno odszkodowanie dostaje się po wyleczeniu/odzyskaniu pełnej sprawności po wypadku, a w momencie wyciągnięcia śrub i gwoździa (przecież będą mi musieli szwy zakładać itp, itd) dostaje się drugie za tzw "szkody po leczeniowe?" czy to prawda?
Mam nadzieje, że wszystko napisałem jasno i przejrzyście, jeżeli czegoś brakuje proszę o kontakt mailowy: nowy-granit78
Pozdrawiam i z góry dziękuję 🙂