Parę miesięcy temu doszło do niewielkiej kolizji. Sprawca zostawił kartkę z informacją o obtarciu i swoim numerem telefonu. Wymieniliśmy się SMSami danymi i zgłosiłem szkodę z ubezpieczenia sprawcy. Niestety, wymagane jest pełne oświadczenie sprawcy, którego ten wciąż nie przesłał do ubezpieczyciela. Wygląda na to, że sprawca gra na zwłokę. Co można zrobić w takiej sytuacji?
Mam kartkę z pismem sprawcy. Mam historię SMS, z której wynika, że sprawca chciał się kontaktować z ubezpieczycielem i przesłać mu oświadczenia - a zatem może to być potwierdzenie przyznania się do winy.
Czy pozostaje mi tylko droga cywilna? A może zawiadomienie na policji wraz z wnioskiem o przesłuchanie sprawcy? A może naprawić szkodę z mojego AC i sprawę skierować do sądu?
Pozdrawiam!