witam, szukam pomocy lub podpowiedzi w następującej j sprawie,
zalało mi mieszkanie , w sumie łazienka,
zgłosiłem do PZU, były oczywiście oględziny i protokół- tu jest pełna zgodność co do zakresu szkody,
schody zaczynaja się przy kalkulacji kosztów,
chciałem szybko zlikiwidowac szkodę, ale nie przepłacać, a z uwagi ze szkoda w łazience, kamienica, 3 piętro, wrzuciłem na portal fixly zlecenie
remontu,
wziąłem najtańszego wykonawcę ( 6 tys pan), Pan wystawił fakturę, następnie fakturę i tu się zaczyna,
PZU twierdzi, ze wg OWU likwiduje szkodę wg kosztorysu swojego na podstawie średnich stawek,
tyle tylko, ze za wypłacone odszkodowanie 1700 pln nie zerwie mi nikt i nie skuje podłogi w łazience, nie wytnie mi OSB ( kamienica), wszystkie
procesy wymagają odstępu czasowego, wylanie posadzki, izolacja, siatka, kafelki , demontaż montaż kabiny itp.
zanim PZU potwierdziło kosztorys miałem już po robocie ( trwało to 7 dni)
pytanie: czy faktycznie PZU (DOM) likwiduje szkodę do wysokości swojego kosztorysu wg średniej, czy z uwagi na warunki lokalne powinien likwidować wg faktury?
jeśli jest tak, ze wg kosztorysu to oznacza, ze praktycznie zawierając umowe ubezpieczenia mieszkania najczęściej będziemy mieli niedopłatę, wiec jest duże podejrzenie , ze jest to
wprowadzanie klienta w błąd, bo ubezpieczając się nie jest w stanie zlikwidować szkody wg lokalnych stawek?
rozmawiamy o fakturze za odbudowie podłogi w łazience za 6 tys
dzięki z apomoc
Piotr