witam ! Pracuję w służbach mundurowych , ale odnoszą się do mnie przepisy ogólne (w zakresie wypadków ) . W czym problem ? Podczas ostatniej służby podczas patrolu(jestem kierowcą) , kiedy pokonywałem rondo ,straciłem panowanie nad pojazdem i uderzyłem w budynek.Nadmieniam że prędkośc była minimalna (ok 20 km /h) ,ja byłem trzeżwy a stan techniczny samochodu pozostawiał wiele do życzenia (zero bieżnika , "samochód po przejściach ") .warunki atmosferyczne również " pomogły" ,gdyż było ślisko po deszczu...
ciągle czekam na raport bhp-owca ( już 2 tyodnie) , tak ze w kwestii winy oficjalnie nic nie wiem ..naturalną konsekwencją wypadku sa mocne bole w okolicach szyjii części lędzwiowej, zawroty głowy , zalecenia :kołnierz ortopedyczny , rehabilitacja,leki .. dostałem zwolnienia na razie 5 tygodni , zobaczymy jak będzie po leczeniu ... moje pytanie : jak wygląda procedura odszkodowania w moim przypadku , kto fizycznie biega z papierami do odpowiednich instytucji , ja czy firma ? jaki okres muszę być na zwolnieniu aby przysługiwało mi odszkodowanie ?