Czesc, kilka dni temu brałem udział w kolizji jako rowerzysta z samochodem gdzie wymusił on pierwszeństwo na przejeździe rowerowym.
Rower uszkodzony na 2.5/3 tys zł. Wycena mojego serwisu jak i rzeczoznawcy od Uniqa. Wypłacili 600 zł i reszta rzekomo po wykonanej naprawie i przedstawieniu faktur. Czy mogą tak podejść w ogóle do sprawy?
kolejna kwestia to szkoda na osobie. Skręcenie nadgarstka lewego i uszkodzenie Achillesa prawego. L4 na 3 tygodnie. Kwota zaproponowana to 3500 zł plus jeśli udokumentuje utratę dochodu to dolicza to do odszkodowania. Czy taka kwota jest kwota zaniżona? Nie przedstawiałem rachunków za dojazd ani za leki bo są to kwoty groszowe nie warte uwagi. Nie wiem czy coś mogę doliczyć co powiększy tą kwotę?