Pracownik uległ wypadkowi w pracy. Uszkodził ścięgna w barku. Pracował do końca zmiany. Zaznaczył przełożonym, że coś mu się stało z ręką. Rano następnego dnia zgłosił wypadek. (ból barku wskazywał, że jest to coś poważniejszego niż myślał). Po okresie choroby dostał wypowiedzenie z pracy (brak dyspozycyjności ze względu na chorobę). Wypadku nie uznano, twierdząc, że nie został zgłoszony (zgłoszenie jest wpisane w książkę). Obecnie zakład kręci, domagając się rezygnacji z roszczeń odszkodowawczych i związanych ze zwolnieniem w zamian za przywrócenie do pracy (pozew o uznanie zwolnienia za bezzasadne jest w sądzie)
Co może jeszcze zrobić pracownik domagający się przestrzegania swoich praw?
Czy zakład może nie uznać wypadku w pracy?