Witam,
mój znajomy miał stłuczkę nie z jego winy, uszkodzony cały przód, wyszła szkoda całkowita tj wartość rynkowa 14700 a wartość naprawy 15683, po wyliczeniu wypłacili 7500, wartość pozostałości wg ich wyliczenia 7200.
Był w warsztacie który zrobił kosztorys naprawy za 14554( na oryginalnych częściach), czyli mieści się w 100% wartości.
ale ubezpieczyciel po przedstawieniu przez mojego znajomego pisma ze chce naprawiać do 100% wartości powidział ze może warunkowo się zgodzić ale na naprawę do max 12500. Czy jest to zasadne? czy można się domagać naprawy na faktury z ASO do 100% wartości?
pozdrawiam