mam dla wszystkich przestroge na przyszlosc,nie wybierajcie tego ubezpieczenia OC komunikacyjnego,ja to zrobilem i przez 3,5 roku latalem od sadu do komornika,i pisalem od GENERALI do RZECZNIKA PRAW UBEZPIECZONYCH, jesli ktos chce ten temat zglebic to opisuje :
bylem sprawca wypadku drogowego,poszkodowana zglosila sie do biura GENERALI w ZAMOŚCIU ze zgloszeniem szkody,tam skierowano ja do mnie,bo to ja niby mialem placic odszkodowanie,ja odeslalem ja ponownie do GENERALI,poszkodowana nie chcac latac od biura do mnie i spowrotem skierowala sprawe do komornika, ja dowiedzialem sie o tym w chwili zajecia przez komornika mojego auta,nie chcac dopuscic do zlicytowania zajetego pjazdu wplacilem kilkaset zlotych jako objaw dobrej woli, w tym czasie kontaktowalem sie z biurem likwidacji szkod w centrali w WARSZAWIE na ul. U W A G A Postepu, paranoja,po kilkudziesieciu telefonach, napisaniu szesciu pism, oczekiwanie na odpowiedz od trzech do UWAGA dziesieciu tygodni,w miedzyczasie wplacajac jakies kwoty od 100 do 300 zlotych na rzecz poszkodowanej,nic sie nie zmienialo,obiecanki -cacanki a glupiemu radosc, po dwoch latach i siedmiu miesiacach mialem dosyc tej sytuacji.
Napisalem do RZECZNIKA PRAW UBEZPIECZONYCH, radca chyba gebe otworzyl ze zdziwienia na takie praktyki,oczywiscie pomogli mi,dostalem pismo z GENERALI zebym udokumentowal wysokosc wplaconych kwot zeby wiedziec ile mi maja oddac,no jasne prawidlowo.
No tak ale mialem tylko pismo od komornika, wplata na rzecz poszkodowanej tyle a tyle , i koszty komornicze tyle a tyle,wyslalem kwity i ............................, cztery tygodnie bez odpowiedzi,znowu pismo do RZECZNIKA PRAW UBEZPIECZONYCH, znowu interwencja,no i po TRZECH LATACH I SIEDMIU MIESIACACH wyplacono mi...... tylko odszkodowanie,a koszty komornicze ?
Znowu pismo .....
znowu czekanie......
i dostalem odpowiedz ... ze jako zniedbanie,karygodne uchybienie i ble ble ble belkot nic nie znaczacy,moje zaniedbanie jedynie bylo takie ze sie ubezpieczylem w tak karygodnie postepujacej firmie.
I juz nie mialem sily poddalem sie i dalem spokoj.
Ale to nie koniec.
Za jakis czas dostalem wezwanie do zaplacenia skladki ubezpieczeniowej za trzy lata wstecz z odsetkami,a jakze,
odpisalem grzecznie ze w zaistnialej sytuacji moj pierwszy ruch to wypowiedzenie umowy ubezpieczenia i przeniesienie sie do innej firmy,oczywiscie po wygasnieciu umowy zgodnie z zasadami,
he he i wtedy se ulzylem,. odpisalem na odwrocie wezwania ze:
-umowe wypowiedzialem w terminie
-mam druga polise w drugiej firmie wiec dopelnilem obowiazku ubezpieczenia
-zaproponowalem przeniesienie siedziby firmy z ul.postepu na ul.zacofania
-o szczegoly mojego postepowania polecilem pytac sie w dziale likwidacji(?) szkod
-i poprosilem zeby mnie pocalowano w dupe.........hehe
i oczywiscie podpisalem sie czytelnie na koniec
Tyle mojej historii o wybieraniu tanich i pysznych ubezpieczen.
Polecam wszystkim lubiacym problemy wykupienie polisy w GENERALI