Witam serdecznie!
Szukam w necie odpowiedzi na problem który opiszę poniżej i trafiłem na to forum. Mam nadzieje że choć troche forumowicze bedą mogli mi pomóc.
Otóż sprawa dotyczy garażu, obok którego rosną sobie drzewa należace do miasta. Drzewka te tak sie rozkorzeniły że puściły swoje urocze korzonki pod moj garaż. Zorientowałem się że taki fakt nastąpił dopiero wtedy gdy wylewka w garażu zaczeła mi pękać i podjazd przed zaczął się podnosić. Chyba szczescie w tej sytuacji jest takie, że w przyzwoitej chwili się zorientowałem jaki jest problem nim pękła ściana garażu.
Moje pytanie jest następujące - jakie czynności powinienem podjąc, gdzie się udać żeby miasto zainteresowało się swoimi drzewkami i naprawiło szkody przez nie wyrządzone, czy to w formie odszkodowania czy sami to zrobią jakis znamym sobie sposobem.
Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam!