Jump to content
Forum Odszkodowania

Pominięcie urazy przy ustalaniu uszczerbku


Keiko
 Share

Recommended Posts

Witam Wszystkich!

 

Mam do Państwa pytanie. jakiś czas temu dostałam urazu skręcenia i naderwania kręgosłupa szyjnego. Staram się obecnie o odszkodowanie, właściwie zostało mi przyznane 2%, ale juz poszło odwołanie. Zastanawia mnie jednak fakt, iż prócz tego urazu i nawrotu choroby (epilepsji), zostało rozpoznane dyskretne wypadnięcie dysku, co powodowało u mnie i wciaż powoduje zaburzenia czucia w lewej ręce. Ten fakt kompletnie został pominiety przez TU, a to przecież osobny uraz. W zaświadczeniu lekarskim wyraźnie było napisane, że mam zaburzenia czucia oraz dostałam wypukliny krążka międzykręgowego, więc dlaczego TU tego nie wzięło pod uwagę? Czy przy odwołaniu TU ma obowiązek rozpatrzyć fakt pominięcia raz jeszcze? I czy w ogóle rozpatrzy? Proszę o radę, czy spotkaliście się z podobnymi przypadkami i urazami i jaki był ciąg dalszy.

Link to comment
Share on other sites

Keiko wrote:
Witam Wszystkich!

Mam do Państwa pytanie. jakiś czas temu dostałam urazu skręcenia i naderwania kręgosłupa szyjnego. Staram się obecnie o odszkodowanie, właściwie zostało mi przyznane 2%, ale juz poszło odwołanie. Zastanawia mnie jednak fakt, iż prócz tego urazu i nawrotu choroby (epilepsji), zostało rozpoznane dyskretne wypadnięcie dysku, co powodowało u mnie i wciaż powoduje zaburzenia czucia w lewej ręce. Ten fakt kompletnie został pominiety przez TU, a to przecież osobny uraz. W zaświadczeniu lekarskim wyraźnie było napisane, że mam zaburzenia czucia oraz dostałam wypukliny krążka międzykręgowego, więc dlaczego TU tego nie wzięło pod uwagę? Czy przy odwołaniu TU ma obowiązek rozpatrzyć fakt pominięcia raz jeszcze? I czy w ogóle rozpatrzy? Proszę o radę, czy spotkaliście się z podobnymi przypadkami i urazami i jaki był ciąg dalszy.
1) Trudno odpowiedzieć dlaczego T.U. pominęło ów uraz- być może uznało roszczenie jako nie udowodnione, gdzie brak związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem, a urazem. Należy wobec tego wytknąć to w odwołaniu;

2) Tak;

3) Tak;

4) Zdarza się, że T.U. nie uznaje jakiejś dolegliwości jako nie udowodnionej czy też może nawet przeoczyć.
Link to comment
Share on other sites

Rozumiem i dziękuję za odpowiedź. Odwołanie zostało złożone. Czekam na decyzję TU w kwestii jak wyżej. Martwi mnie jednak fakt, że być może ponownie będę musiała kontaktować się z lekarzem, w celu uzyskania innego zaświadczenia. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, gdyż jest to dość czasochłonne. Skierowanie od internisty do neurologa, potem ustalenie wizyty na za miesiąc etc.

 

Ewidentwnie zaburzenia czucia czy tez bóle w okolicy szyi pojawiły się po kolizji. Nigdy wcześniej nie miałam z tym problemów. Nie wiem dlaczego TU kompletnie nie wzięło tego pod uwagę, zwłaszcza, że w opisie badania rezonansu wyraźnie, jak byk, jest napisane, iż dysk uciska worek oponowy. No nic, dziękuję za odpowiedź. Ja czekam na decyzję.

 

Pozdrawiam,

 

Keiko

Link to comment
Share on other sites

Keiko wrote:
Rozumiem i dziękuję za odpowiedź. Odwołanie zostało złożone. Czekam na decyzję TU w kwestii jak wyżej. Martwi mnie jednak fakt, że być może ponownie będę musiała kontaktować się z lekarzem, w celu uzyskania innego zaświadczenia. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, gdyż jest to dość czasochłonne. Skierowanie od internisty do neurologa, potem ustalenie wizyty na za miesiąc etc.

Ewidentwnie zaburzenia czucia czy tez bóle w okolicy szyi pojawiły się po kolizji. Nigdy wcześniej nie miałam z tym problemów. Nie wiem dlaczego TU kompletnie nie wzięło tego pod uwagę, zwłaszcza, że w opisie badania rezonansu wyraźnie, jak byk, jest napisane, iż dysk uciska worek oponowy. No nic, dziękuję za odpowiedź. Ja czekam na decyzję.

Pozdrawiam,

Keiko
Należy po prostu jescze raz wykazywać związek przyczynowo- sutkowy pomiędzy urazem, a zdarzeniem drogowym. Rozumiem, że Pani to uczyniła w odwołaniu.
Link to comment
Share on other sites

Ta, zostało to wykazane w odwołaniu. Wczoraj dostałam także informację i komisji lekarskiej. Nie do końca wiem, czego mogę się spodziewać na takiej komisji. Czy wie ktoś jak to w ogóle wygląda? Czy to podnosi moje szanse na uzyskanie sprawiedliwego zadośćuczynienia ?

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Keiko wrote:
Ta, zostało to wykazane w odwołaniu. Wczoraj dostałam także informację i komisji lekarskiej. Nie do końca wiem, czego mogę się spodziewać na takiej komisji. Czy wie ktoś jak to w ogóle wygląda? Czy to podnosi moje szanse na uzyskanie sprawiedliwego zadośćuczynienia ?

Pozdrawiam
1) Komisja różnie wygląda, jeden lekarz będzie szczegółowo badał uszkodzone narządy, a inny ogólnie spojrzy, rozpyta, przeglądnie dokunentację;

2) Tak.
Link to comment
Share on other sites

Rozumiem. Byłam niedawno na komisji ZUS, w celu sprawdzenia, z jakiego powodu tak długo przebywam na L4, po wywiadzie, niezbyt przyjemnym zresztą, Pani Doktor stwierdziła, że powinnam jechać do sanatorium, bo do końca życia będę odczuwać skutki takiego urazu, powiedziała też, że mi współczuje. Natomiast obawiam się stronniczości na takiej komisji, bo ja cierpię i to jest fakt, bólu nie zmierzy mi żaden lekarz, ani nie zmierzy mojego samopoczucia, tego kiedy drętwieją mi ręce czy też kiedy miewam zawroty głowy. Obawiam się po prostu lekceważącego stosunku do tego co odczuwam i do tego co stwierdzono u mnie po wypadku. Tak jak to było w przypadku chociażby pominięcia urazu przepukliny krążka międzykręgowego i nacisku na worek oponowy.

 

Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie moją sprawą.

Link to comment
Share on other sites

Keiko wrote:
Rozumiem. Byłam niedawno na komisji ZUS, w celu sprawdzenia, z jakiego powodu tak długo przebywam na L4, po wywiadzie, niezbyt przyjemnym zresztą, Pani Doktor stwierdziła, że powinnam jechać do sanatorium, bo do końca życia będę odczuwać skutki takiego urazu, powiedziała też, że mi współczuje. Natomiast obawiam się stronniczości na takiej komisji, bo ja cierpię i to jest fakt, bólu nie zmierzy mi żaden lekarz, ani nie zmierzy mojego samopoczucia, tego kiedy drętwieją mi ręce czy też kiedy miewam zawroty głowy. Obawiam się po prostu lekceważącego stosunku do tego co odczuwam i do tego co stwierdzono u mnie po wypadku. Tak jak to było w przypadku chociażby pominięcia urazu przepukliny krążka międzykręgowego i nacisku na worek oponowy.
Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie moją sprawą.
Nie ma się czego obawiać, trzeby zawsze być dobrej myśli. W razie czego pozostaje odwołanie.
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam ponownie.

 

Niestety pojawił się kolejny problem. Miałam komisję lekarską, po tym jak odwołałam się od decyzji TU, od ustalonego 2%-owego uszczerbku na zdrowiu za naderwanie i skręcenie kręgosłupa szyjnego. Niestety TU nie zmieniło swojej decyzji, dalesz podtrzymując, że 2% to jedyne co mogą zaproponować. Ja się z tym kategorycznie nie zgadzam, gdyż wciąż cierpię na bóle szyi, mino wielu masaży(na własną rękę) oraz ćwiczeń. Mam wypuklinę, która pojawiła się po wypadku i tak też lekarz neurolog napisał w zaświadczeniu. Nie wiem co mogę jeszcze zrobić, by TU zmieniło decyzję, uważam, że jest ona krzywdząca i niesprawiedliwa! Nie chcę wchodzić na drogę sądową, gdyż są to spore koszta, boję się, że więcej stracę niż zyskam. Bo jeżeli po odwołaniu nie zmienili decyzji, to nie wiem do czego są jeszcze zdolni.

 

Bardzo proszę o radę. Dodam, iż sprawą zajmuje się firma odzyskująca odszkodowanie, ale wolę także zasięgnąć Waszej opinii.

 

Pozdrawiam,

 

Keiko

Link to comment
Share on other sites

Keiko wrote:
Witam ponownie.

Niestety pojawił się kolejny problem. Miałam komisję lekarską, po tym jak odwołałam się od decyzji TU, od ustalonego 2%-owego uszczerbku na zdrowiu za naderwanie i skręcenie kręgosłupa szyjnego. Niestety TU nie zmieniło swojej decyzji, dalesz podtrzymując, że 2% to jedyne co mogą zaproponować. Ja się z tym kategorycznie nie zgadzam, gdyż wciąż cierpię na bóle szyi, mino wielu masaży(na własną rękę) oraz ćwiczeń. Mam wypuklinę, która pojawiła się po wypadku i tak też lekarz neurolog napisał w zaświadczeniu. Nie wiem co mogę jeszcze zrobić, by TU zmieniło decyzję, uważam, że jest ona krzywdząca i niesprawiedliwa! Nie chcę wchodzić na drogę sądową, gdyż są to spore koszta, boję się, że więcej stracę niż zyskam. Bo jeżeli po odwołaniu nie zmienili decyzji, to nie wiem do czego są jeszcze zdolni.

Bardzo proszę o radę. Dodam, iż sprawą zajmuje się firma odzyskująca odszkodowanie, ale wolę także zasięgnąć Waszej opinii.

Pozdrawiam,

Keiko
Skoro została już wyczerpana droga odwoławcza przed T.U. to pozostaje jedynie wejście na drogę sądową.
Link to comment
Share on other sites

 

Keiko wrote:

Aha na komisji był lekarz, który orzekał w pierwszym postępowaniu, czy to nie dziwne i niesprawiedliwe???

1) W sumie nie powinien orzekać lekarz który wydał zaskarżoną decyzję.

Link to comment
Share on other sites

 

Keiko wrote:

To co zrobić, żeby uniknąć drogi sądowej ? :((

Skoro zaskarżona decyzja została utrzymana w mocy to niestety ale nie da się uniknąć drogi sądowej. Trzeba rozważyć zasadność wniesienia powództwa.

Link to comment
Share on other sites

Firma odzyskująca odszkodowanie powinna od razu przy pierwszym odwołaniu zawnioskować o zmianę składu komisji lekarskiej. W sądzie przy takich urazach to faktycznie rożnie bywa, zalezy od dokumentacji jaką i posiadasz i faktycznych skutków urazu. A nie miała Pani żadnych ubezpieczeń NW (czy był ZUS?) żaby przynajmniej porównać uszczerbek na zdrowiu? Z epilepsją to czy lekarz wykazał związek przyczynowy? O to wszystko powinien zadbać pełnomocnik.
Link to comment
Share on other sites

Dodam, że jeśli chodzi o ubezpieczenia dobrowolne NNW czy też obowiązkowe to T.U. stosuje różne tabele oceny stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu i zawsze warto zażądać doręczenia na pismie tabel, orzeczenia lekarza orzecznika oraz decyzji. Dopiero wówczas składać ewentualne odwołanie. Wówczas taką tabelę i ocenę trwałego uszczerbku na zdrowiu można porównac z tabelę którą posługuje się ZUS, zawartą w w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłat jednorazowego odszkodowania (Dz. U. Nr 234, poz. 1974). Jeśli chodzi o ustawowy termin likwidacji szkody przez ubezpieczyciela to jeśli chodzi o likwidację szkody z ubezpieczeń dobrowolnych NNW grupowych i indywidualnych to zastosowanie mają przepisy k.c., a konkretnie przepis art. 817 § 1 k.c. mówiący, że ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1 art. 817 k.c.. Umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą zawierać postanowienia korzystniejsze dla uprawnionego niż określone w paragrafach poprzedzających (np. OWU- Ogólne Warunki Ubezpieczenia mogą zawierać postanowienie, że ubezpieczyciel zobowiązany jest to likwidacji szkody w terminie 14 dni). Co ważne zgodnie z art. 818 § 1 k.c. umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą przewidywać, że ubezpieczający ma obowiązek w określonym terminie powiadomić ubezpieczyciela o wypadku. Zgodnie z art. 818 § 3 i 4 k.c. w razie naruszenia z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa obowiązków określonych w paragrafach poprzedzających art. 818 k.c. ubezpieczyciel może odpowiednio zmniejszyć świadczenie, jeżeli naruszenie przyczyniło się do zwiększenia szkody lub uniemożliwiło ubezpieczycielowi ustalenie okoliczności i skutków wypadku. Skutki braku zawiadomienia ubezpieczyciela o wypadku nie następują, jeżeli ubezpieczyciel w terminie wyznaczonym do zawiadomienia otrzymał wiadomość o okolicznościach, które należało podać do jego wiadomości. Zgodnie z art. 16 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (tekst. jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1151 ze zm.) po otrzymaniu zawiadomienia o zajściu zdarzenia losowego objętego ochroną ubezpieczeniową, w terminie 7 dni od dnia otrzymania tego zawiadomienia, zakład ubezpieczeń informuje o tym ubezpieczającego lub ubezpieczonego, jeżeli nie są oni osobami występującymi z tym zawiadomieniem, oraz podejmuje postępowanie dotyczące ustalenia stanu faktycznego zdarzenia, zasadności zgłoszonych roszczeń i wysokości świadczenia, a także informuje osobę występującą z roszczeniem pisemnie lub w inny sposób, na który osoba ta wyraziła zgodę, jakie dokumenty są potrzebne do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub wysokości świadczenia, jeżeli jest to niezbędne do dalszego prowadzenia postępowania. Jeżeli w terminach określonych w umowie lub w ustawie zakład ubezpieczeń nie wypłaci świadczenia, zawiadamia pisemnie osobę zgłaszającą roszczenie o przyczynach niemożności zaspokojenia jej roszczeń w całości lub w części, a także wypłaca bezsporną część świadczenia. Jeżeli świadczenie nie przysługuje lub przysługuje w innej wysokości niż określona w zgłoszonym roszczeniu, zakład ubezpieczeń informuje o tym pisemnie osobę występującą z roszczeniem, wskazując na okoliczności oraz na podstawę prawną uzasadniającą całkowitą lub częściową odmowę wypłaty świadczenia. Informacja zakładu ubezpieczeń powinna zawierać pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Zakład ubezpieczeń ma obowiązek udostępniać osobom, o których mowa w ust. 1 przedmiotowej ustawy, informacje i dokumenty gromadzone w celu ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub wysokości świadczenia. Osoby te mogą żądać pisemnego potwierdzenia przez zakład ubezpieczeń udostępnionych informacji, a także sporządzenia na swój koszt kserokopii dokumentów i potwierdzenia ich zgodności z oryginałem przez zakład ubezpieczeń. Sposób udostępniania informacji i dokumentów, zapewniania możliwości pisemnego potwierdzania udostępnianych informacji, a także zapewniania możliwości sporządzania kserokopii dokumentów i potwierdzania ich zgodności z oryginałem nie może wiązać się z wykraczającymi ponad uzasadnioną potrzebę utrudnieniami dla tych osób, zaś koszty sporządzenia kserokopii ponoszone przez te osoby nie mogą odbiegać od przyjętych w obrocie zwykłych kosztów wykonywania tego rodzaju usług.
Link to comment
Share on other sites

Odszkodowanie dotyczy ubezpieczenia OC Sprawcy wypadku, o odszkodowanie z NNW staram się, ale z PZU auta, w którym jechałam, właściwie, które prowadziłam, należące do Ośrodka Ruchu Drogowego (wypadek na egzaminie). Okazało się, że w komisji zasiadał jednak inny lekarz, ale jeszcze to sprawdzę, bo nazwiska nie pamiętam, a pieczątki czy podpisu nie mam. Odpowiedzi z PZU odn. zadośćuczynienia z NNW jeszcze nie dostałam. Firma prowadząca napisała odwołanie od drugiej decyzji z prośbą ugody, albo wkraczamy na "drogę sądową", czego wolałabym uniknąć. W pierwszej decyzji natomiast nie wzięto wszystkich okoliczności pod uwagę, stąd moje odwołanie, a druga decyzja dalej jest taka sama, przecież to nonsens. Nie wzięto pod uwagę strat moralnych, takich jak utrata pracy przez zwolnienie L4, takie jak stres z tym związany, jak np. stres związany z prowadzeniem pojazdu, czy też obawa przed nowym zatrudnieniem i nowym środowiskiem pracy! Wzięto pod uwagę dwie rzeczy: mój młody wiek oraz rokowania na przyszłość. Każdy lekarz, u którego się konsultowałam (chirurg, neurolog) potwierdził, iż mój uraz jest "kłopotliwy", bo faktycznie ból i napięcie mięśni, oraz ograniczenie swobodnego ruchu szyją, dalej są. Prócz tego zespół urazowo korzeniowy bez niedowładów, lecz z zanikaniem czucia zostało w ogóle pominięte, kompletnie nie wzięte pod uwagę przy ustalaniu uszczerbku, a przecież to inny zupełnie uraz w tabeli, a miałam zaświadczenie od lekarza i było wyraźnie napisane, zespół bólowy z zanikaniem czucia w lewej kończynie górnej!

 

Dziwna sprawa. Jestem niezadowolona z jej przebiegu. Człowiek się musi obnarzać i prosić o coś, co mu się należy.

 

Dziękuję Państwu za pomoc!

 

Pozdrawiam,

 

Keiko

Link to comment
Share on other sites

Keiko wrote:
Odszkodowanie dotyczy ubezpieczenia OC Sprawcy wypadku, o odszkodowanie z NNW staram się, ale z PZU auta, w którym jechałam, właściwie, które prowadziłam, należące do Ośrodka Ruchu Drogowego (wypadek na egzaminie). Okazało się, że w komisji zasiadał jednak inny lekarz, ale jeszcze to sprawdzę, bo nazwiska nie pamiętam, a pieczątki czy podpisu nie mam. Odpowiedzi z PZU odn. zadośćuczynienia z NNW jeszcze nie dostałam. Firma prowadząca napisała odwołanie od drugiej decyzji z prośbą ugody, albo wkraczamy na "drogę sądową", czego wolałabym uniknąć. W pierwszej decyzji natomiast nie wzięto wszystkich okoliczności pod uwagę, stąd moje odwołanie, a druga decyzja dalej jest taka sama, przecież to nonsens. Nie wzięto pod uwagę strat moralnych, takich jak utrata pracy przez zwolnienie L4, takie jak stres z tym związany, jak np. stres związany z prowadzeniem pojazdu, czy też obawa przed nowym zatrudnieniem i nowym środowiskiem pracy! Wzięto pod uwagę dwie rzeczy: mój młody wiek oraz rokowania na przyszłość. Każdy lekarz, u którego się konsultowałam (chirurg, neurolog) potwierdził, iż mój uraz jest "kłopotliwy", bo faktycznie ból i napięcie mięśni, oraz ograniczenie swobodnego ruchu szyją, dalej są. Prócz tego zespół urazowo korzeniowy bez niedowładów, lecz z zanikaniem czucia zostało w ogóle pominięte, kompletnie nie wzięte pod uwagę przy ustalaniu uszczerbku, a przecież to inny zupełnie uraz w tabeli, a miałam zaświadczenie od lekarza i było wyraźnie napisane, zespół bólowy z zanikaniem czucia w lewej kończynie górnej!

Dziwna sprawa. Jestem niezadowolona z jej przebiegu. Człowiek się musi obnarzać i prosić o coś, co mu się należy.

Dziękuję Państwu za pomoc!

Pozdrawiam,

Keiko
Niestety czasami tak bywa z T.U. gdyż interesy poszkowanego i T.U. są wzajemnie sprzeczne. Z polisy OC pojazdu, którym kierował sprawca w ramach likwidacji szkody osobowej przysługuje odszkodowanie tj. m. in. koszty leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, dodatkowego odżywiania, utraconego dochodu, zniszczonych rzeczy podczas wypadku, holowania pojazdu, parkingu pojazdu i wynajmu pojazdu zastępczego od chwili powstania szkody do dnia likwidacji szkody jako normalne następstwa zdarzenia z którego wynikła szkoda jak i zadośćuczynienie którego wysokość zależy m.in. od bólu fizycznego i cierpienia psychicznego tzw. krzywdy moralnej, przebytych zabiegów i operacji, nasilenia bólu i cierpień oraz czasu jego trwania, długotrwałość choroby, rozmiaru kalectwa i jego trwałości, wpływu trwałego uszczerbku na zdrowiu na życie osobiste i społeczne, płci poszkodowanego, widocznych nieodwracalnych następstw medycznych wypadku tj. oszpecenia i kalectwa, wieku poszkodowanego, poczucia bezradności życiowej, nieprzydatności społecznej, wykluczenia społecznego, rodzaju wykonywanej pracy i zawodu, zwiększonych potrzeb, zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość. Jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, z góry także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty odszkodowawczej tzw. renta odszkodowawcza na zwiększone potrzeby lub z tytułu niezdolności do pracy. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. Zgodnie z tezą wyroku S.N. z dnia 10 czerwca 1999 r. II UKN 681/98 „Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę (art. 445 § 1 KC) należy uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym”. Podobnie S.N. w wyroku z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10 „Oceniając rozmiar doznanej krzywdy trzeba zatem wziąć pod rozwagę całokształt okoliczności, w tym rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury” (zob. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNC 1974, nr 9, poz. 145 oraz orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1965 r., II PR 280/65, OSNCP 1966, nr 10, poz. 168, z dnia 4 czerwca 1968 r., I PR 175/68, OSNCP 1969, nr 2, poz. 37, z dnia 10 października 1967 r., I CR 224/67, OSNCP 1968, nr 6, poz. 107, z dnia 19 sierpnia 1980 r., IV CR 283/80, OSNCP 1981, nr 5, poz. 81, z dnia 10 grudnia 1997 r., III CKN 219/97, nie publ., z dnia 20 marca 1998 r., II CKN 650/97, nie publ., z dnia 11 lipca 2000 r., II CKN 1119/98, nie publ., z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, nie publ., z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, nie publ., z dnia 29 września 2004 r., II CK 531/03, nie publ., z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40 oraz z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, nie publ., z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, OSNC-ZD 2008, nr D, poz. 95, z dnia 14 lutego 2008 r., II CSK 536/07, OSP 2010, nr 5, poz. 47, z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, OSNC-ZD 2010, nr C, poz. 80 i z dnia 28 stycznia 2010 r., I CSK 244/09, nie publ.). Co ważne w XX wieku ukształtował się pogląd, że wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa(zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, OSPiKA 1966, nr 4, poz. 92). Już w XXI wieku S.N. dąży do przełamania tej tendencji i wielokrotnie podkreślał że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Zgodnie z tezę S.N. z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03 „Powołanie się przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia”. Wyrok S.N. z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10 „Stopa życiowa poszkodowanego nie ma wpływu na wysokość zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 k.c.)”. Z odszkodowań dobrowolnych NNW grupowych (np. w pracy) jak i indywidualnych przysługuje odszkodowanie, którego wysokość wylicza się metodą uproszczoną jako iloczyn trwałego uszczerbku na zdrowiu i sumy ubezpieczenia. Trzeba zawsze zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia- tzw. OWU, gdyż ubezpieczyciel może np. przewidywać zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji. Obecnie również w pakiecie polisy OC jest zawierane często dodatkowe dobrowolne NW dla kierowcy i pasażerów. Wobec tego kierowca, który był sprawcą szkody nie może dochodzić odszkodowania i zadośćuczynienia (ewentualnie renty odszkodowawczej) z polisy OC ale może właśnie likwidować szkodę m.in. z ubezpieczenia dobrowolnego NW pojazdu, które to ubezpieczenie NNW zawarł w ramach polisy OC. Zwykle zgodnie z OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) ubezpieczyciel nie wyłącza swojej odpowiedzialności w przypadku winy kierującego, który spowodował kolizję czy wypadek. Co prawda w OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) wprowadza wyłączenia swojej odpowiedzialności ale co do zasady w przypadku winy umyślnej tj. w przypadku winy umyślnej, stanu po spożyciu alkoholu, pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, udział w bójce chyba, że szkoda wystąpiła z uwagi na udział osób trzecich (stan po spożyciu alkoholu ale szkoda wynikła z pobicia przez inne osoby). Działaniem umyślnym jest natomiast stan po spożyciu alkoholu, popełnienie umyślnego przestępstwa np. bójka.
Link to comment
Share on other sites

Witam Państwa ponownie.

 

Czy ktoś z Państwa wie, jak wygląda "wytoczenie" sprawy sądowej Towarzystwu ubezpieczeniowemu? Jakie są koszty owego postępowania i jak długo to może trwać?

 

Moja sprawa jest z pozoru dość prosta, lecz wiele rzeczy pominięto, przy ustalaniu uszczerbku na zdrowiu. Kilka dni temu wybrałam się z wizytą prywatną do lekarza ortopedy, chirurga, neurochirurga, ogólnie specjalisty diagnostyki pourazowej. Jest to bardzo dobry i ceniony lekarz w regionie. Przedstawiłam mu dotychczasową dokumentację medyczną, zdjęcia TK i RTG z SORu oraz opowiedziałam o objawach, które mnie już od dawna niepokoją. Okazało się, że tak jak przypuszczałam, a co nie zostało wnikliwie sprawdzone przez poprzednich lekarzy, iż faktycznie cierpię na pourazową dyskopatię szyjną, która jest operacyjna. I teraz tak, temat powraca: TU kompletnie tego nie wzięło pod uwagę, wzięto natomiast samo skrecenie kręgosłupa szyjnego, co mam zrobić w takiej sytuacji ? Jestem po odwołaniu, oni prawdopodobnie decyzji nie zmienią, a ja nie mam sił na szarpanie się z nimi po sądach. Czy TU może upierać się i tak "grymasić" jeśli to z ich powodu powstało niedopatrzenie? Przestałam im kolejne zaświadczenie, w drodze mam zaplanowany rezonans w celu pokazania jak dużą mam przepuklinę i co dalej? To tak jakbym złamała nogę i rękę i dostała uszczerbek na zdrowiu jedynie za np. nogę.

 

Proszę o jakąś poradę.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Keiko wrote:
Witam Państwa ponownie.

Czy ktoś z Państwa wie, jak wygląda "wytoczenie" sprawy sądowej Towarzystwu ubezpieczeniowemu? Jakie są koszty owego postępowania i jak długo to może trwać?

Moja sprawa jest z pozoru dość prosta, lecz wiele rzeczy pominięto, przy ustalaniu uszczerbku na zdrowiu. Kilka dni temu wybrałam się z wizytą prywatną do lekarza ortopedy, chirurga, neurochirurga, ogólnie specjalisty diagnostyki pourazowej. Jest to bardzo dobry i ceniony lekarz w regionie. Przedstawiłam mu dotychczasową dokumentację medyczną, zdjęcia TK i RTG z SORu oraz opowiedziałam o objawach, które mnie już od dawna niepokoją. Okazało się, że tak jak przypuszczałam, a co nie zostało wnikliwie sprawdzone przez poprzednich lekarzy, iż faktycznie cierpię na pourazową dyskopatię szyjną, która jest operacyjna. I teraz tak, temat powraca: TU kompletnie tego nie wzięło pod uwagę, wzięto natomiast samo skrecenie kręgosłupa szyjnego, co mam zrobić w takiej sytuacji ? Jestem po odwołaniu, oni prawdopodobnie decyzji nie zmienią, a ja nie mam sił na szarpanie się z nimi po sądach. Czy TU może upierać się i tak "grymasić" jeśli to z ich powodu powstało niedopatrzenie? Przestałam im kolejne zaświadczenie, w drodze mam zaplanowany rezonans w celu pokazania jak dużą mam przepuklinę i co dalej? To tak jakbym złamała nogę i rękę i dostała uszczerbek na zdrowiu jedynie za np. nogę.

Proszę o jakąś poradę.

Pozdrawiam
1) Sporządzenie pozwu w którym wnosi się o przeprowadzenie m.in. dowodu z dokumentacji i przesłuchania świadków;

2) Koszty opłaty sądowej to 5% wartości przedmiotu sporu;

3) Pk 1 o ile są faktycznie do tego podstawy faktyczne. Warto powierzyć sprawę profesionalnemu podmiotowi;

4) Tak- mogą. Trzeba udowodnić owe niedopatrzenie oraz, że miało ono istotny wpływ na decyzję;

5) Pkt 3.
Link to comment
Share on other sites

Keiko,pamiętaj -stronniczość- zawsze będzie,wszak nie na darmo TU mają swoich lekarzy orzeczników i w tym aspekcie nie ma co się oszukiwać.Jest to jakoby strona,TU nie jest sprawiedliwe,jest mozna by powiedzieć "wrogiem" zrobią wszystko co w swojej mocy aby wypłacić jak najmniej lub wcale...Jeżeli już nic do zrobienia nie zostało,walcz dalej-poszukaj,posprawdzaj firmy odszkodowawcze...uważaj na prowizję...Sama jestem na etapie szukania...to ważne,by nie trafić na "minę".Nie daj zedrzeć z siebie,fakt-nic nie jest za darmo ale nie można być lichwiarzem na rynku...W moim przypadku jest podobnie jak w Twoim,pamiętaj-ja na swoim przypadku-dowiedziałam się ,także na tym forum :-) że emocje są złym doradcą.Przemyśl,opisz dokładnie i pogrupuj sytuacje i nieprawidłowości...Sama w sądzie nie dasz rady.Na etapie przed sądowym jest ciężko,póżniej już gorzej jeśli nie ma się pełnomocnika.Ja ze światem prawa mam tyle wspólnego co Ty-jestem osobą poszkodowaną...Zyczę powodzenia
Link to comment
Share on other sites

 

Celi85 wrote:

Keiko,pamiętaj -stronniczość- zawsze będzie,wszak nie na darmo TU mają swoich lekarzy orzeczników i w tym aspekcie nie ma co się oszukiwać.Jest to jakoby strona,TU nie jest sprawiedliwe,jest mozna by powiedzieć "wrogiem" zrobią wszystko co w swojej mocy aby wypłacić jak najmniej lub wcale...Jeżeli już nic do zrobienia nie zostało,walcz dalej-poszukaj,posprawdzaj firmy odszkodowawcze...uważaj na prowizję...Sama jestem na etapie szukania...to ważne,by nie trafić na "minę".Nie daj zedrzeć z siebie,fakt-nic nie jest za darmo ale nie można być lichwiarzem na rynku...W moim przypadku jest podobnie jak w Twoim,pamiętaj-ja na swoim przypadku-dowiedziałam się ,także na tym forum :-) że emocje są złym doradcą.Przemyśl,opisz dokładnie i pogrupuj sytuacje i nieprawidłowości...Sama w sądzie nie dasz rady.Na etapie przed sądowym jest ciężko,póżniej już gorzej jeśli nie ma się pełnomocnika.Ja ze światem prawa mam tyle wspólnego co Ty-jestem osobą poszkodowaną...Zyczę powodzenia

Słuszne słowa. Na etapie sądowym sam poszkodowany raczej nic nie wywalczy.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Witam Wszystkim ponownie.

 

Chciałabym wrócić do mojej sprawy. Niestety walka z HDI wciaż trwa, na razie na etapie przedsądowym. W międzyczasie ubiegałam się także o zadośćuczynienie z NNW, w tym przypadku Ubezpieczycielem było PZU. Sprawa muszę przyznać poszła gładko, komisja dość sprawnie, decyzja szybko, uszczerbek kilka razy większy niż to co mi przyznało HDI i to bez żadnego sporu, odwołania etc. Teraz chciałabym wraz z moim pełnomocnikiem złożyć pozew do Sądu, skarge u Rzecznika Praw Ubezpieczonych no i czekać na dalszy ciąg. Sprawa jest ewidentna, bo HDI nawet nie przyznało minimalnego uszczerbku w moim przypadku i milczą po odwołaniu. Mam pytanie, czy idąc z pozwem do Sądu, muszę ustalić kwotę, której żądam, czy mogę złożyć pozew bez podania żądanej kwoty i powołać sie decyzję biegłych, którzy zbadają sprawę?

 

Pozdrawiam wszystkich !

Link to comment
Share on other sites

Keiko wrote:
Witam Wszystkim ponownie.

Chciałabym wrócić do mojej sprawy. Niestety walka z HDI wciaż trwa, na razie na etapie przedsądowym. W międzyczasie ubiegałam się także o zadośćuczynienie z NNW, w tym przypadku Ubezpieczycielem było PZU. Sprawa muszę przyznać poszła gładko, komisja dość sprawnie, decyzja szybko, uszczerbek kilka razy większy niż to co mi przyznało HDI i to bez żadnego sporu, odwołania etc. Teraz chciałabym wraz z moim pełnomocnikiem złożyć pozew do Sądu, skarge u Rzecznika Praw Ubezpieczonych no i czekać na dalszy ciąg. Sprawa jest ewidentna, bo HDI nawet nie przyznało minimalnego uszczerbku w moim przypadku i milczą po odwołaniu. Mam pytanie, czy idąc z pozwem do Sądu, muszę ustalić kwotę, której żądam, czy mogę złożyć pozew bez podania żądanej kwoty i powołać sie decyzję biegłych, którzy zbadają sprawę?

Pozdrawiam wszystkich !
1) W pozwie obowiązkowo należy podać wartość przedmiotu sporu, gdyż od owej kwoty wnosi się opłatę stosunkową w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu. Co do ubezpieczenia NNW to wypłaca się odszkodowanie, a nie zadośćuczynienie.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...