Witam
3,5 roku temu moj maz mial wypadek, zostal potracony gdy przechodzil przez pasy, na zielonym swietle. Poszkodowana byla takze inna osoba, kilka osob zglosilo sie na swiadka (w tym ja, gdyz bylam wtedy z mezem). Pani ktora byla sprawca wypadku poczatkowo nie przyznawala sie do winy, ale wobec zeznan swiadkow w koncu sie przyznala.
Po wypadku moj maz mial operacje nogi (min. wlozone sruby), kilka miesiecy rehabilitacji, po czym kolejna operacja wyjecia srub. Poniewaz mial dodatkowa polise PZU dostal niewielkie odszkodowanie. Do tej pory nie odbyla sie rozprawa w sadzie, czy mozemy wobec tego wnioskowac o odszkodowanie z oc sprawcy, badz w sprawie prywatnej (no wlasnie, w ktorej, bo nie znam sie na tym) czy tez musimy czekac na rozprawe i jej wynik?
pozdr i dziekuje
asia