Jump to content
Forum Odszkodowania

Szkoda na osobie z OC sprawcy


Czarny77
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

Jestem osobą poszkodowana w wypadku drogowym - jechalem na skuterze, samochod osobowy wyjezdzajac z drogi podporzadkowanej zajechal mi droge wsuket czego przy probie ominiecia samochodu doszlo do wywrotki. Oprocz skutera zniszczone zostalo moje ubranie, doznalem obrażeń obu rąk i nóg - liczne obtarcia skory i stluczenia. Po zdarzeniu mam ograniczona (na sczescie czasowo) ruchomosc lewej reki i nogi, mam zdarta skore z palcow co utrudnia mi wykonywanie pracy (jestem programista). Prowadze wlasna dzialalnosc gospodarcza - mam podpisana z klientem umowe, w ktorej termin oddania pracy jest jednym z warunkow zaplaty - na skutek doznanych obrazen nie bede mogl jej skonczyc w terminie.

 

Sprawca sporzadzil oświadczenie, w ktorym przyznal sie do wymuszenia pierszenstwa, w wyniku ktorego doszlo do wypadku - sprawa zakonczyla sie bez wzywania policji (w przyplywie ludzkich uczuc nie chcialem robic czlowiekowi problemow z mandatem i punktami). Tego samego dnia zglosilem się na izbe przyjec do rejonowego szpitala gdzie zostalem opatrzony i dostalem "Karte Izby Przyjec" - nieprawidlowo wypelniona (m.in. w opisie zdarzenia wymieniony jest samochod dostawczy sprawcy zamiast osobowego, opis obrazen jest niepelny i pomylony - zamiast lewej reki jest prawa a obrazen nogi i dloni nie ma w ogole).

 

Zupelnie przypadkiem - bo zglaszajac zajscie w TU kierowano mnie do szkod komunikacyjnych, gdzie przedmiotem zainteresowania byl jedynie skuter - dowiedzialem sie o "szkodzie na osobie". Z tego co zrozumialem, moge dochodzic odszkodowania i zadoscuczynienia za doznane obrazenia z polisy OC sprawcy wypadku. Gdy zwrocilem sie ze zgloszeniem do TU poinformowano mnie, ze gdy bede juz zdrowy moge do nich przyniesc rachunki od lekarza (w tym przypadku brak bo placi NFZ) i ew. za kupowane przeze mnie leki - czyli bandaze i oaptrunki. TU zwroci mi za to pieniadze.

 

I tu pojawiaja sie moje pytania - czy rzeczywiscie TU ma obowiazek wyplacic mi jedynie zwrot kosztow zakupionych plastrow? Moje obrazenia nie sa trwale (i cale szczescie) ale nie z wlasnej winy zostalem solidnie poturbowany, czasowo mam zmniejszona sprawnosc, utrudnione wykonywanie pracy, nie bede mogl sie bawic na weselu, na ktore tez ponioslem jakies koszty. Czy moge dochodzic ktorejs z tych rzeczy bo mam wrazenie, ze TU chce mnie po prostu splawic.

 

Dodatkowo w czasie wypadku zniszczylem ubranie, zegarek, telefon i laptopa. TU bezwzglednie wymaga dostarczenia rachunkow za wszystkie przedmioty - w przypadku sprzetu jest to zrozumiale ale kto trzyma paragony za spodnie, kurtki czy buty? Jezeli nie mam takowych to moga (jak mi powiedziala pani w okienku) uznac, ze kosztowaly 1 zl?

 

Bede wdzieczny za wszelka pomoc - pieniadze za skladke TU przyjmuja bardzo chetnie w ciagu 5 minut a jeszcze OC jest obowiazkowe wiec tylko sie ciesza. Ale jak maja cos wyplacic to czlowiek walczy jak pod grunwaldem a i tak ciagle slyszy, ze nic mu sie nie nalezy.

Link to comment
Share on other sites

Nie jestem specjalista w tej dziedzinie, ale moim skromnym zdaniem powinieneś:

1. Udać się do szpitala rejonowego, który błędnie wypisał "Kartę Izby Przyjęć" i zażądać wypisania poprawnej - z wszystkimi obrażeniami

2. Wypisać wszystkie uszkodzone przedmioty i samemu je wycenić tzn. musisz określić ile są warte spodnie, bluza itd.. - i oczywiście przedstawić to u Ubezpieczyciela

3. Udowodnić że nie możesz wywiązać się z umowy którą podpisałeś z klientem (tzn pokażesz im umowe i poprawiony dokument ze szpitala)

4. Żądać od towarzystwa również zadośćuczynienia za doznany ból i cierpienia

 

I pamiętaj, że bitwa pod Grunwaldem była dla nas wygrana !!!!

 

trzymam kciuki,

powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Dzieki wielkie za rade - na razie zdazylem zglosic szkode rzeczowa (tzn. ubranie i uszkodzony sprzet). "Wywalczylem" natychmiastowe ogledziny bo chieli mnie umowic za 2 tygodnie i... na tym koniec. Pan "rzeczoznawca" z wielkim zdumieniem ogladal kazda rzecz pytajac sie gdzie sa uszkodzenia (zabil mnie kompeltnie gdy zobaczywszy porwane spodnie zaczal sie zastanawiac co z nimi nie tak). Ogolnie zenada i jakies kpiny (zniszczony jeden but wiec "szkoda 50%" - tak jakbym kupujac jednego buta mogl naprawic uszkodzenie czegos co jest kompletem). Zegarek ma zerwana bransolete i porysowana koperte - pan zapisuje w protokele "zniszczona bransoleta, brak uszkodzen zegarka" - na moje upomnienia mowi, ze on niczego wiecej nie widzi (robi zdjecie ale co z tego skoro kazdy pracownik TU ma ta sama wade wzroku i niczego nie zobaczy).

 

W zwiazku z tym mam pytanie - czy moge w jakikolwiek sposob ze swojej strony "uzupelnic" protokol ogledzin - tzn. wypisac uszkodzenia, ktore ja i kazdy normalny czlowiek widzi niezaleznie od stanu wzroku pana rzeczoznawcy z TU? Jesli tak to czy mam czekac na ew. kosztorys czy zlozyc takie pismo na goraco nastepnego dnia po ogledzinach, ktorych opis wedlug mnie odbiega od stanu faktycznego? Wreszcie jezeli chodzi o pokrycie przez TU powstalych w wyniku zdarzenia szkod materialnych (jakos tak to precyzuje ustawa) to jak to nalezy rozumiec - przywrocenia danego przedmiotu do stanu sprzed szkody (czyli pokrycie kosztow naprawy) czy odszkodowanie za spadek wartosci danego przedmiotu?

 

Jak moge dochodzic swoich praw nie zgadzajac sie z opinia rzeczoznawcy TU - mam powolac wlasnego? Jesli tak to czy ma to sens przy takich kwotach i czy moge w zwiazku z tym domagac sie od TU pokrycia kosztow wykonanych ekspertyz?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...