Zgodze sie, ze Policja rowniez sie czasami myli i popelnia bledy. Tutaj nie mam nic na obrone:) Co do odpowiedzialnosci potwierdzonej wyrokiem chodzilo mi o sytuacje taką jak powyzej, gdzie sprawca sie nie przyznaje. W takiej sytuacji nie ma przeciez mowy o oswiadczeniu spisanym na miejscu, ani chociaz o mandacie. W tym kontekscie pisalem o prawomocnym wyroku. JEsli strony sa zgodne co do sprawstwa, to jak najbardziej takie oswiadczenie wystarczy i tu sie zgodze.
A kwestia mandatu rowniez wynikla z prawomocnego ukarania sprawcy. Postepowanie mandatowe jest (oprocz pouczenia) najprostszym procesowym postepowaniem.