SZKODA OSOBOWA
Założył adas26, 24 stycznia 2007 · 600 wyświetleń
To znowu ja mam notatke z policji z której praktycznie nic nie wynika jest jedynie wskazany sprawca kolizji nie jest napisane czy został ukarany mandatem czy nie tak sobie myślę jeżeli dostał mandat i go nie opłacił czy ma to jakieś znaczenie??
Teraz obcokrajowiec musi regulować należność na miejscu a kiedyś nie
Witam !!!
Czy może mi ktoś poradzić jak mam napisać roszczenia powypadkowe z OC sprawcy wypadku.
Sprawca pochodzi z łotwy a wypadek miałam w sierpniu w Niemczech ,
Ogólnie nie wiem czego się spodziewasz wszystko jest moim zdadniem jasne to co teraz zacytuje jest juz pod wzgledem tych 10 lat wprawdzie nie aktualne (przedluzono do 20) ale co do zasad wszystko jest tak samo :
PRZEDAWNIENIE ROSZCZEŃ O ODSZKODOWANIE
TERMINY PRZEDWANIEŃ
Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej termin przedawnienia wynosi lat 10, a dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej i roszczeń o charakterze okresowym (np. renta, czynsz) lat 3.
W odniesieniu do umowy ubezpieczenia Kodeks cywilny stanowi trzyletni termin przedawnienia. Po tym upływie przedawniają się tak nasze roszczenia wobec zakładu ubezpieczeń jak i zakładu wobec nas (np. o zapłatę składki). Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się w dniu, w którym nastąpiło zdarzenie objęte ubezpieczeniem, a nie w ostatnim dniu trwania umowy ubezpieczenia, z której domagamy się wypłaty odszkodowania. Bieg terminu przedawnienia przerywa się w momencie zgłoszenia zdarzenia zakładowi ubezpieczeń. Od chwili kiedy zakład ubezpieczeń odmówi lub przyzna nam wypłatę odszkodowania bieg terminu rozpoczyna się na nowo - czyli, jeżeli nie zgadzamy się z decyzją zakładu ubezpieczeń co do wysokości odszkodowania mamy trzy lata na podjęcie jakiś kroków w kierunku wyegzekwowania od zakładu naszego prawa.
Trochę inaczej sprawa wygląda z przedawnieniem się roszczeń wynikających z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. W tym bowiem przypadku poszkodowanemu przysługują takie terminy przedawnienia jakie dla danego roszczenia przewiduje prawo cywilne. Czyli, jeżeli szkoda powstała w skutek czynu niedozwolonego, termin przedawnienia będzie wynosił trzy lata od chwili dowiedzenia się poszkodowanego o szkodzie nie więcej jednak niż lat 10 od dnia, w którym zdarzenie powodujące szkodę miało miejsce. Jeżeli natomiast czyn niedozwolony był zarazem przestępstwem określonym w Kodeksie karnym, roszczenie ulega przedawnieniu po latach dziesięciu od dnia popełnienia czynu. Jeżeli zaś chodzi o szkody kontraktowe to będą się przedawniały zgodnie z normą ogólną lub też zgodnie z normami szczegółowymi przewidzianymi dla poszczególnych rodzajów umów.
Witam serdecznie
Pod koniec 2008 roku miałem stłuczkę, otrzymałem odszkodowanie na naprawę samochodu. Nie wiedziałem wtedy, że można się ubiegać o jakieś zadośćuczynienie itd. W związku z tym mam parę pytań. Czy fakt, że nie posiadam już tamtego samochodu ma jakieś znaczenie? Dodatkowo nie pamiętam dokładnej daty zdarzenia. Mam tylko nr sprawy z przelewu bankowego ubezpieczyciela. Czy mogę jakoś się zwrócić do ubezpieczającego o przesłanie akt mojej sprawy? Czy mogę żądać zadośćuczynienia za stres związany z zaistniałą sytuacją, jeśli tak to w jakiej kwocie. Oczywiście zdarzenie nie było z mojej winy.
Witam,
Zakład ubezpieczeń sprawcy wypadku zobowiązany jest do wypłaty odszkodowania zarówno za uszkodzony samochód jak i za Pana uszczerbek na zdrowiu. Okres w jakim może się Pan ubiegać o zadośćuczynienie wynosi zgodnie z polskim kodeksem cywilny 3 lata. Ponadto zgodnie z art. 6 kodeksu cywilnego, ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, dlatego też warto mieć potwierdzenie obrażeń i dolegliwości bólowych w dokumentacji medycznej. Jeżeli chodzi o kwotę zadośćuczynienia nie możliwe jest wskazanie kwoty na podstawie tak szczątkowych danych, bez wywiadu i wnikliwej analizy dokumentacji medycznej.
W razie dodatkowych pytań proszę o kontakt.
mdls napisał(a):
Witam serdecznie
Pod koniec 2008 roku miałem stłuczkę, otrzymałem odszkodowanie na naprawę samochodu. Nie wiedziałem wtedy, że można się ubiegać o jakieś zadośćuczynienie itd. W związku z tym mam parę pytań. Czy fakt, że nie posiadam już tamtego samochodu ma jakieś znaczenie? Dodatkowo nie pamiętam dokładnej daty zdarzenia. Mam tylko nr sprawy z przelewu bankowego ubezpieczyciela. Czy mogę jakoś się zwrócić do ubezpieczającego o przesłanie akt mojej sprawy? Czy mogę żądać zadośćuczynienia za stres związany z zaistniałą sytuacją, jeśli tak to w jakiej kwocie. Oczywiście zdarzenie nie było z mojej winy.
Kwota jest trudna do oszacowania, ponieważ mamy za mało informacji o sprawie.
W przypadku pytań proszę o kontakt - stopka poniżej.
Kwota jest trudna
mdls napisał(a):
Czy fakt, że nie posiadam już tamtego samochodu ma jakieś znaczenie? Dodatkowo nie pamiętam dokładnej daty zdarzenia. Mam tylko nr sprawy z przelewu bankowego ubezpieczyciela. Czy mogę jakoś się zwrócić do ubezpieczającego o przesłanie akt mojej sprawy? Czy mogę żądać zadośćuczynienia za stres związany z zaistniałą sytuacją, jeśli tak to w jakiej kwocie. Oczywiście zdarzenie nie było z mojej winy.
2) Tak- można otrzymać do wglądu, powinna być decyzja z datami. Zresztą każdy uprawniony ma prawo weryfikiwać poprawność odszkodowania;
3) Sam stres będzie trudny do udowodnienia- ważne jest czy jest w jakiś sposób udokumentowany, czy spowodował rozstrój zdrowia, czy były jakieś uszkodzenia ciała, nawet potłuczenia.
Witam,
próbuję uzyskać odszkodowanie z ubezpieczenia OC Wspólnoty Mieszkaniowej w związku z wypadkiem na parkingu(poślizgnięcie).
STAN FAKTYCZNY:
Teren wspólnoty sprzata firma na podstawie umowy zlecenia. Umowa nie obejmuje terenu parkingu, na którym zdarzył sie wypadek a jedynie chodniki i ciągi komunikacyjne. Jest zapis umowy, który stanowi, że Zarząd WM może pisemnie zlecić firmie inne prace (np odśnieżanie parkingu) za dodatkowym wynagrodzeniem i wg relacji firmy sprzątającej tak to do tej pory wyglądało (zlecenia co prawda telefoniczne). W momencie szkody pracownik firmy był na terenie wspólnoty, sypał chodniki sola.
W odpowiedzi na pismo ubezpieczyciela odnośnie sposobu "sprzątania" Zarząd napisał lakonicznie, że firma w dniu szkody wykonywała swoje obowiązki i są z tej pracy zadowoleni = nie poczuwają się do odpowiedzialności bo w w domyśle winna jest firma sprzątająca. Problem w tym, że firma sprzątająca też nie poczuwa się do winy bo nie dostała zlecenia od Zarządu a ten nie chce się wprost przyznać, że nie zlecił odśnieżania parkingu.
Jeżeli Ubezpieczyciel wspólnoty odmówi wypłaty odszkodowania to można ewentualnie zwrocić się do ubezpieczyciela firmy sprzątającej. Ubezpieczyciel firmy sprzątającej prawdopodobnie też odmówi odszkodowania bo z umowy wynika że inne prace mogą być za dodatkowym zleceniem, którego nie było.
Pytanie czy w takim przypadku można ponownie zgłosić szkodę do ubezpieczyciela wspólnoty bo pojawiły się nowe okoliczności a mianowicie wyszło na jaw, że Zarząd Wspólnoty nie zlecił odśnieżania parkingu co wynikło z relacji firmy sprzątajacej ( w postępowaniu przej ubezpieczycielem firmy sprzatającej)